Miasto planuje sprzedać w tym roku 400 nieruchomości, na których według szacunków ma zarobić nawet 220 milionów złotych.
W ofercie znaleźć można działki (jednorodzinne, wielorodzinne, usługowe), lokale (użytkowe, mieszkaniowe) oraz całe budynki.
- Odpowiadamy na duże zainteresowanie, jakim cieszą się mniejsze lokale i działki - mówi wiceprezydent Wrocławia Adam Grehl. - Dla przykładu, w zeszłym roku, na mieszkanie w odremontowanej kamienicy przy Podwalu o wartości około miliona złotych było 20 chętnych, których nie zniechęciła nawet wysoka cena 10 tysięcy złotych za metr kwadratowy.
Do kupienia są lokale m.in. przy ulicy: Więziennej 16, Piłsudskiego 58-60, Sienkiewicza 106, czy Kiełbaśniczej 6.
- W tym roku można wybierać także między budynkami różnej wielkości - informuje wiceprezydent. - Do dyspozycji mamy zarówno te małe, jak i duże.
Miasto wystawi na sprzedaż obiekty znajdujące się m.in. przy: pl. Piłsudskiego 2-4, pl. Solnym 4, ul. Kościuszki 130 i Włodkowica 15.
W części przedstawionych w ofercie budynków docelowo mają powstać hotele, w innych przypadkach jest to tylko propozycja dla ewentualnych inwestorów (m.in. Oporowska 60, Szczytnicka 9).
Działki jednorodzinne cieszyły się zainteresowaniem już w styczniu, kiedy to liczba osób uczestniczących licytacji wyniosła 245. Nieco mniej chętnych (w sumie 7) zgłosiło się na przetargi dotyczące działek wielorodzinnych. Jak mówią przedstawiciele magistratu, może to wynikać z tego, że deweloperzy jeszcze odczuwają efekty kryzysu.
Miasto planuje sprzedać w 2010 roku łącznie 400 nieruchomości, na których według szacunków ma zarobić nawet 220 milionów złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze