Wciąż nie ma przełomu w sprawie podwyżek płac we wrocławskim MPK. Zarząd MPK zapewnia, że może pracownikom płacić więcej jeśli ci zwiększą wydajność swojej pracy.
W MPK trwa spór zbiorowy. Związkowcy żądają podwyżki wynagrodzenia o 300 zł brutto dla każdego z 2 tysięcy pracowników. MPK takich pieniędzy w budżecie nie ma. Wszystko wskazuje na to, że ten rok i bez tego wydatku, zakończy się dla spółki stratą.
To właśnie ustawa dopuszcza, by kierowca pracował do 12 godzin. Zarząd MPK wyraźnie jednak podkreśla, że to nie oznacza, iż po zmianach w układzie zbiorowym każdy kierujący będzie codziennie pracował po 12 godz. Może to być wykorzystywane na przykład w sytuacji, gdy na danej linii czas pracy wynosi 10 godzin i 20 minut.
– Obecnie, by to zrealizować, MPK potrzebuje dwóch kierowców zamiast jednego, bo ograniczone jest zapisem układu zbiorowego, zastrzegającego, iż czas pracy kierującego w MPK nie może przekroczyć 10 godzin. W tym kontekście podnoszone są przez związkowców kwestie związane z bezpieczeństwem – podkreśla Agnieszka Korzeniowska.
Jednak zarząd stanowczo zaznacza, iż zmiany te są planowane z pełną odpowiedzialnością, w oparciu o przepisy, które dotyczą całej grupy zawodowej kierujących. Mówią one na przykład, że kierujący może pracować do 12 godzin dziennie, ale w sumie nie więcej, niż średnio 40 godzin tygodniowo oraz gwarantują stosowne przerwy na wypoczynek.
Spór o wynagrodzenia w MPK i czas pracy zaognia się, mimo że w ostatnim czasie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej powołało specjalnego mediatora. Zbigniew Bartnik miał pomóc w rozwiązaniu sporu, ale jak na razie strajk we wrocławskim MPK nadal wisi w powietrzu.
Innymi postulatami zarządu MPK są: zmiana jednomiesięcznego rozliczania czasu pracy na trzymiesięczny, czy też wprowadzenie indywidualnego czasu pracy - mechanizmów które pozwolą efektywniej zarządzać pracownikami; no i w końcu – utrzymania średniorocznego zatrudnienia na obecnym poziomie. Czyli wykonania większej pracy, która niewątpliwie czeka nas w związku z Euro 2012 i otwarciem nowych linii tramwajowych, bez konieczności zatrudniania dodatkowych kierujących. Związki zawodowe w MPK nie dopuszczają takich zmian. Chcą rozmawiać o podwyżkach bezwarunkowo, a na to Zarząd MPK nie wyraża zgody.
Kiedy pracownicy MPK mieliby zastrajkować? To na razie nie jest jeszcze pewne, ale jednym z okresów branych pod uwagę jest czerwiec i czas rozgrywania w stolicy Dolnego Śląska mistrzostw Europy w piłce nożnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze