Wrocławskie MPK właśnie rozstrzygnęło przetarg na podwykonawcę, który przejmie obsługę niektórych linii. Zwyciężyła firma, która zaproponowała najkorzystniejszą cenę, czyli nieco ponad 338 mln złotych. Będzie ona świadczyła usługi przewozowe autobusami marki MAN. Niskopodłogowe, klimatyzowane pojazdy mają pojawić się w 2015 roku na 17 liniach.
O tym, że MPK chce zlecić zewnętrznej firmie obsługę niektórych linii donosiliśmy już na początku roku. Pod koniec czerwca przewoźnik ogłosił przetarg na podwykonawcę.
Stanęły do niego trzy firmy: Internationale Transport Spedition Adam Michalczewski (cena 338 mln 128 tys. zł brutto), Arriva (426 mln 72 tys. zł) i Mobilis (411 mln 700 tys. złotych). Dodajmy, że ostatnia z tych firm domagała się w lipcu odwołania przetargu.
W poniedziałek 15 września jako najkorzystniejszą wybrano najtańszą ze złożonych ofert.
- Zwycięzca przetargu będzie świadczył usługi przewozowe autobusami marki MAN. Pojazdy będą niskopodłogowe, klimatyzowane, wyposażone w systemy informacji pasażerskiej oraz zapowiedzi głosowych - wyjaśnia Agnieszka Korzeniowska z MPK.
Od momentu podpisania umowy podwykonawca ma rok na rozpoczęcie działalności, a czas trwania zamówienia to łącznie 11 lat (od jego udzielenia).
W MPK podkreślają, że przetarg na podwykonawcę, po wydzierżawieniu solarisów, jest kolejnym etapem wymiany ponad 120 autobusów wrocławskiej komunikacji miejskiej na nowe. Niskopodłogowe, klimatyzowane pojazdy mają pojawić się w 2015 roku na 17 liniach.
Przedstawiciele przewoźnika zapewniają, że z perspektywy pasażerów zmiana będzie polegała jedynie na zastąpieniu starego taboru - nowym i bardziej komfortowym.
Zgodnie z wymogiem przetargu, podwykonawca będzie musiał zapewnić 69 pojazdów wyprodukowanych nie wcześniej niż w 2014 roku: 43 przegubowych i 19 jednoczłonowych autobusów oraz 7 busów. Te ostatnie wyjadą na mniej uczęszczane linie: 100, 120, 140, 147. Reszta pojawi się na liniach: A, 110, 113, 114, 119, 125, 128, 145, 146.
Pojazdy zostaną fabrycznie pomalowane we wrocławskie żółto-czerwone barwy. Podobnie jak inne pojazdy MPK będą wyposażone w GPS, czyli będą widziane w czasie rzeczywistym przez nowoczesne systemy np. ITS , system dyspozytorski czy mobilną aplikację dla pasażerów iMPK.
W MPK podkreślają, że spółka chce zlecić podwykonawcy część swoich zadań – wożenie pasażerów na trasach o długości koło 4 milionów kilometrów rocznie z około 34 milionów, które w tym czasie pokonują wszystkie pojazdy spółki.
Jednocześnie spółka szykuje się do opuszczenia zajezdni przy ul. Grabiszyńskiej i przeprowadzki do rozbudowanego i zmodernizowanego obiektu przy ul. Obornickiej. Do tego czasu przewoźnik planuje pozbyć się najstarszego taboru.
- Rozbudowę zajezdni przy Obornickiej planujemy już pod zmniejszony tabor. Wyłoniony w postępowaniu podwykonawca będzie musiał zorganizować zaplecze dla swoich pojazdów we własnym zakresie - wyjaśniała nam na początku roku Agnieszka Korzeniowska.
Zgodnie z umową zajezdnia i zaplecze podwykonawcy będą pod stałą i ścisłą kontrolą MPK.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze