Reklama

NAJwiększa głupota 2010

27/12/2010 00:00

To się mogło zdarzyć tylko u nas. MPK prosi urzędników o wydzielenie kilkuset metrów torów na ul. Świdnickiej, bo zamknięte na czas remontów będzie torowisko na Podwalu. Urząd Świdnicką wydziela... po zakończeniu remontu. Po kilku tygodniach się z tego wycofuje zapowiadając, że wiosną znów te kilkaset metrów będzie wydzielone.

W cyklu NAJ... podsumowujemy w tym tygodniu najważniejsze, najciekawsze i najbardziej niezwykle wydarzenia mijającego roku. W naszej sondzie możecie zagłosować na najważniejsze wydarzenie tego roku. My zaś piszemy o największej głupocie 2010 roku.


Chodzi o odcinek w kierunku krzyków, od Teatralnej, do skrzyżowania z Podwalem. To fragment Świdnickiej między Operą a Renomą. Od czasu remontu tej ulicy większa część torów jest wydzielona fizycznie: szyny są wyżej niż jezdnia, do tego oddzielone od asfaltowego pasa dla aut małym krawężnikiem. Jedynie ok. 40 metrów (od wysokości skrętu w ul. Bożego Ciała do przejścia dla pieszych przy pomniku Chrobrego) to fragment asfaltowy z torowiskiem.

Zupełnie wbrew panującym w ostatnich miesiącach trendom pod koniec października urzędnicy odwrócili proces wydzielania torowiska, na który zabronili wjeżdżać samochodom ledwie kilka tygodni wcześniej.



Na forach internetowych pojawiły się już komentarze, że robią to pod naciskiem mediów.

- Oczywiście to, że się chwilowo wycofujemy z wydzielenia nie ma nic wspólnego z doniesieniami medialnymi. Dziennikarze, na szczęście, nie zarządzają ruchem w mieście – mówiła nam Katarzyna Kasprzak z departamentu infrastruktury i gospodarki wrocławskiego magistratu. - Wydzieliliśmy torowisko na wniosek MPK, bo miały po nim jeździć tramwaje. Jak widać gołym okiem, nie jeżdżą, więc do momentu, w którym się to nie zmieni, przywracamy poprzednie rozwiązanie – dodaje.



Do tego momentu wszystko wyglądało więc przewidywanie: MPK żąda, urzędnicy nie sprawdzają, tylko wydzielają, ale jak już sprawdzają, to wycofują się z błędnej decyzji. Trzeba jednak zapytać dlaczego ją podjęli skoro o tym, gdzie jeżdżą tramwaje i autobusy, nie decyduje wcale MPK, tylko wydział transportu zbiorowego. Część departamentu infrastruktury i gospodarki wrocławskiego magistratu, który zajmuje się wydzielaniami.



Ale skoro MPK nie decyduje gdzie jeździ, tylko robi to za nich wydział, to dlaczego spółka wnioskowała o wydzielenie torów? I, co ważniejsze, kiedy?

- Prosiliśmy o to podczas posiedzenia komisji bezpieczeństwa ruchu drogowego, gdy omawiana była organizacja ruchu podczas remontu torowiska na Podwalu. Chcieliśmy wydzielenia torów w tym miejscu, bo dzięki temu tramwaje jeżdżące objazdem nie stałyby w korkach – mówi Janusz Krzeszowski, rzecznik prasowy MPK.



Urzędnicy tory wydzieli, ale po zakończeniu remontu na wydzielone torowisko nie puścili żadnej linii tramwajowej. Ta pojawić się ma w tym miejscu w marcu, a gdy się pojawi, tory znów zostaną wydzielone.



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości