zamknij

Kultura

Nasza dziesiątka filmów z festiwalu Nowe Horyzonty

2017-08-02, Autor: mh

Na festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty zostanie pokazanych bardzo dużo filmów. Na które z nich warto zwrócić szczególną uwagę? Wybraliśmy dziesięć tytułów.

„A Ghost Story”

Reklama

C (Casey Affleck) i M (Rooney Mara) są młodym małżeństwem stojącym na rozdrożu: M marzy o zmianie i przeprowadzce, C pragnie pozostać w ich małym domu. Jego życzenie się spełnia, ale w nieco inny sposób, niż mógłby się tego spodziewać. A Ghost Story to - jak wskazuje sam tytuł - opowieść o duchach, która oprócz bolesnej refleksji nad przemijaniem oferuje też pierwsze logiczne wytłumaczenie tego, dlaczego zjawy zawsze przedstawia się owinięte w prześcieradła. Czas, wydaje się mówić David Lowery, nie zawsze leczy rany. Zwłaszcza, jeśli ma się go w nadmiarze.

„Niemiłość”

Wiwisekcja rozpadającego się małżeństwa – bardzo precyzyjna w konstrukcji dramaturgicznej,  przemyślana i  naładowana emocjami. Film Zwiagincewa uhonorowano w Cannes Nagrodą Jury. Rosyjski reżyser nie idzie na łatwiznę, w tym domu pozornie nie ma żadnej patologii. Przewinieniem rodziców nie jest bowiem nadużywanie alkoholu czy narkotyków, ale jedynie to, że się nie kochają. Przejmujący dramat z pełnym goryczy przesłaniem”.

„Misandrystki”

Za górami, za lasami „somewhere in Ger(wo)many” grupa nastolatek pod okiem surowej „wielkiej matki” uczy się w szkole z internatem. Instytucja dla trudnych dziewcząt w rzeczywistości jest tajną komórką Female Liberation Army i twierdzą lesbijskiego separatyzmu. Bruce LaBruce, ojciec queercore'u, od lat walczy z patriarchalną heteronormą. W swoim kinie łączy marksistowską retorykę z pornografią, a ironiczny humor z tradycjami kina klasy B. „Misandrystki” są jego powrotem do samego centrum debaty na temat tożsamości seksualnej ale też konfrontacyjną zaczepką wobec fundamentalnego feminizmu.



„Twój Vincent”

Dzieło Doroty KobieliHugh Welchmana opowiada historię życia tytułowego bohatera za pomocą wspomnień ludzi należących do jego najbliższego otoczenia. Całość składa się na portret fascynującej, targanej wieloma sprzecznymi emocjami jednostki. „Twój Vincent”  reklamowany jest jako pierwszy pełnometrażowy film zrealizowany techniką animacji malarskiej. Po ukończeniu zdjęć z udziałem aktorów wyświetlano na płótnie pojedyncze kadry, które następnie sztab malarzy odmalowywał klatka po klatce, aby stworzyć ujęcie. Celem tych skomplikowanych zabiegów było jak najbardziej przekonujące ożywienie obrazów Van Gogha na kinowym ekranie.

„Stalker”

Wiele lat temu w nienazwanym kraju doszło do tajemniczego kataklizmu. W jego wyniku powstała Strefa, skażone i niebezpieczne miejsce, w sercu którego znajduje się tajemniczy pokój, gdzie spełniają się najskrytsze marzenia. Być może uderzył tam meteoryt albo rozbił się statek kosmiczny. A może było to coś, co wymyka się racjonalnemu pojmowaniu: boża interwencja, cud w ściśle religijnym znaczeniu tego słowa. Bez względu na odpowiedź do strzeżonej przez żandarmów Strefy wybierają się nielegalne pielgrzymki, którym przewodzą najemnicy zwani stalkerami. Film wielkiego Andrieja Tarkowskiego jest opowieścią o spotkaniu z Nieznanym, która co prawda ma wiele wspólnego z fantastyką naukową, ale wychodzi daleko poza kino gatunkowe. Równie ascetyczna, co piękna oprawa wizualna, powolne tempo narracji, fascynująco niejednoznaczna wymowa – to wszystko sprawia, że seans zmienia się w doświadczenie z pogranicza medytacji i narkotykowego tripu.

„Po tamtej stronie”

Nowy film Akiego Kaurismäkiego, w którym opowiedział historię zblazowanego mieszkańca Helsinek, który postanawia odmienić swoje życie i otworzyć restaurację. Pewnego dnia Wikström przypadkiem natyka się na uciekiniera z Syrii – Khaleda. Choć znajomość między mężczyznami zaczyna się niefortunnie, bohaterowie szybko nawiązują głęboką więź, która zostanie wystawiona na wiele ciężkich prób. W najnowszym filmie Kaurismäki nie pozostaje głuchy na echa wzbierającej na całym świecie fali ksenofobii i nacjonalizmu (w jednej ze scen Khaled opowiada o tym, jak w drodze do Finlandii został pobity przez skinheadów w Gdańsku). Fiński reżyser swoim zwyczajem potrafi jednak przebić się przez warstwę smutku, by zaoferować widzom porcję niełatwego optymizmu i zaraźliwego poczucia humoru.

„Pieniądz”

Ostatnie dzieło w dorobku Roberta Bressona, jednego z najważniejszych reżyserów francuskiego kina arthouse'owego, jednym z jego spadkobierców jest Bruno Dumont. W tej adaptacji prozy Lwa Tołstoja fałszywy banknot uruchamia pechową serię wydarzeń, której rezultatem jest moralny upadek pewnego młodego mężczyzny. Niesłusznie oskarżony, stopniowo coraz bardziej brnie w kryminał. Pieniądze reprezentują tutaj zarówno grzech chciwości, jak i wady kapitalistycznego systemu; ekonomiczna perspektywa krzyżuje się z moralną. Przy całym swoim dramatyzmie ekranowa historia zostaje opowiedziana z nadzwyczajną powściągliwością, widoczną na poziomie gry aktorów, kompozycji kadrów i narracji. Film jest pozbawiony wszelkich ozdobników i zredukowany do nagiej przyczynowo-skutkowej struktury.

„Happy End”

Pod najbardziej ironicznym z tytułów w dorobku Michaele Hanekego kryje się jeden z najbardziej intrygujących filmów tego twórcy. Z jednej strony to przegląd ikonicznych motywów pojawiających się w kinie Austriaka (międzypokoleniowy konflikt, straszni mieszczanie, dysfunkcyjna rodzina, przemoc, której ofiary zjawiają się w najmniej spodziewanym momencie, starość, władza technologii). Z drugiej zaś to brutalna diagnoza stawiana Europie (w sposób, przyznajmy, szokujący, ale i zabawny). To także elektryzujące ekranowe spotkanie Haneke'owskich gwiazd: Isabelle Huppert gra głowę bogatej rodziny, natomiast Jean-Louis Trintignant jej planującego samobójstwo ojca. Żyjącą w Calais (przypomnijmy, że to miejscowość, która stała się symbolem uchodźczego kryzysu) rodzinę burżujów w ciągu kilku dni spotyka seria katastrof, wiodąca Laurentów ku upadkowi. W tę samą stronę zmierza niewątpliwie dysfunkcyjny, pozbawiony empatii i witalności Zachód. Co w takim razie oznacza tu happy end?

„Jeannette. Dzieciństwo Joanny d’Arc”.

Bruno Dumont nie przestaje zaskakiwać. Tym razem ulubieniec nowohoryzontowej publiczności wziął na warsztat biografię Joanny d'Arc. Zamiast jednak skupić się na najważniejszych wydarzeniach z życia francuskiej bohaterki narodowej, reżyser postanowił przedstawić na ekranie jej dzieciństwo. Jakby tego było mało, w Jeannette... Dumont kontynuuje swoje eksperymenty z gatunkami filmowymi i opowiada historię Joanny w konwencji musicalu. Na eklektycznej ścieżce dźwiękowej techno spotyka się z rockiem i rapem, a towarzyszące piosenkom absurdalne układy taneczne wprowadzają na ekran humor rodem z Martwych wód. Dumont nie byłby jednak sobą, gdyby ograniczył się wyłącznie do niezobowiązującej zgrywy. Łącząca żarliwą wiarę z nieposkromionym gniewem Joanna, tak jak wielu bohaterów francuskiego reżysera, zostaje umiejscowiona na pograniczu grzechu i świętości. Sam film, mimo historycznego kostiumu, stanowi natomiast komentarz do czasów, w których fanatyzm  religijny coraz częściej stanowi źródło przemocy.

„The Square”

Christian, dyrektor prestiżowego muzeum sztuki nowoczesnej, wydaje się mieć wszystko pod kontrolą. Po rozwodzie przykładnie opiekuje się córkami, jeździ elektrycznym samochodem, wspomaga potrzebujących, zwłaszcza jeśli nie wymaga to od niego zbyt dużego wysiłku. Podczas przygotowań do pokazu instalacji "The Square", z którą wiąże ogromne nadzieje, na wizerunku idealnego obywatela zaczynają pojawiać się pierwsze pęknięcia. Po zaskakującym "Turyście" Ruben Östlund ponownie rozkoszuje się wyśmiewaniem poprawności politycznej. W jego najnowszym, nagrodzonym Złotą Palmą filmie każdy może nagle ujrzeć wystawiony w swoim kierunku środkowy palec. Oferując nieoczekiwany bonus w postaci jednej z najzabawniejszych erotycznych scen roku (a może nawet wszech czasów), szwedzki reżyser mnoży absurdy tak szybko, jakby startował w wyścigu z samym Royem Anderssonem. Jednocześnie udowadnia, że we współczesnym społeczeństwie nawet wolność słowa ma swoje ograniczenia.

17. edycja MFF T-Mobile Nowe Horyzonty będzie miała miejsce w dniach 3-13 sierpnia.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy podoba Ci się nowy mural przy ul. Ruskiej?




Oddanych głosów: 321