Reklama

Nie gap się na piersi, tylko skasuj bilet - nietypowa akcja MPK

25/09/2012 00:00

Atrakcyjne młode dziewczyny ubrane w koszulki z napisem "Nie gap się!" na piersiach zachęcały wrocławian do kasowania biletów w autobusach i tramwajach. Tłumaczyły też, czym grozi unikanie płacenia kar. To jeden z pomysłów MPK, które wciąż nie może poradzić sobie z gapowiczami - średnio w co trzecim skontrolowanym pojeździe ktoś podróżuje bez ważnego biletu.

Hostessy ubrane w koszulki z prowokacyjnym napisem opowiadają, że reakcje pasażerów zazwyczaj były pozytywne, choć nie brakowało też niemiłych i lekceważących gestów. Na widok młodych dziewczyn uśmiech pojawiał się zwłaszcza na twarzach mężczyzn, do których przede wszystkim skierowana była wspólna akcja MPK i Krajowego Rejestru Dlugów. To panowie stanowią bowiem ponad 60 proc. wszystkich gapowiczów.

- Ale nie wykluczamy, że w przyszłości pojawią się akcje skierowane także do kobiet - zapowiada Agnieszka Korzeniowska z MPK.

Jak wyjaśnia Andrzej Kulik, rzecznik prasowy KRD to właśnie kobieta jest dolnośląską rekordzistką pod względem wysokości długu z tytułu niezapłaconych kar za jazdę "na gapę". Jej wynik - ponad 14 tysięcy złotych zadłużenia to i tak niewiele w porównaniu z pewnym mężczyzną z Górnego Śląska, który na swoim koncie ma ponad 70 tysięcy złotych niezapłaconych kar.

>Zobacz na zdjęciach, jak piękne dziewczyny zachęcały do kasowania biletów

Przedstawiciele MPK podkreślają, że co prawda wpływy z biletów rosną, ale i tak i gapowicze znacząco uszczuplają miejską kasę.

- Co miesiąc na sprzedaży biletów zarabiamy około 11 mln złotych, a zgodnie z naszymi szacunkami powinniśmy zarabiać 15 mln złotych. Te straty z każdego miesiąca dają w skali roku prawie 50 mln złotych, które moglibyśmy przeznaczyć np. na zakup nowoczesnego taboru - tłumaczy Grażyna Kulbaka, dyrektor finansowa w MPK.

Na 9 tysięcy kursów MPK każdego dnia wrocławscy kontolerzy pojawią się w tysiącu z nich. I każdego dnia wystawiają około 300 mandatów.

- Czyli w prawie co trzecim skontrolowanym pojeździe ktoś jedzie bez biletu. A weźmy pod uwagę, ilu autobusów i tramwajów nie uda się sprawdzić - dodaje Agnieszka Korzeniowska.

We wtorek gapowiczom, którzy spotkali na swej drodze kontrolerów w towarzystwie uroczych hostess, upiekło się. Zamiast mandatu dostali tylko ulotki i specjalne naklejki od Krajowego Rejestru Długów. W przyszłości muszą się jednak liczyć z tym, że jeśli zostaną złapani i nie zapłacą w terminie kary, ich dane trafią do KRD, a to skutecznie uniemożliwi im uzyskanie kredytu w banku czy kupno telewizora na raty.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości