Reklama

Nie zdał na prawko, więc zadzwonił, że podłożył w WORD bombę

02/02/2012 00:00

Nawet do 8 lat pozbawienia wolności może grozić mężczyźnie zatrzymanemu przez wrocławskich policjantów, a podejrzanemu o fałszywy alarm bombowy we wrocławskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.

W środowe południe do wrocławskiego WORD - u zadzwonił nieznany jeszcze wówczas mężczyzna, który poinformował, że w ośrodku jest bomba. Decyzją dyrekcji ośrodka ewakuowano pracowników i petentów. Również decyzję o ewakuacji podjęła dyrekcja sąsiadującego w tym samym budynku, pobliskiego Pogotowia Ratunkowego. Łącznie obiekty opuściło około 200 osób.





Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. – W rozmowie z policjantami tłumaczył się, że to był tylko żart. Zadzwonił, bo był zdenerwowany, że wcześniej nie zdał egzaminu na prawo jazdy – mówi Paweł Petrykowski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. Teraz o losie "dowcipnisia" zdecyduje sąd. Za czyn, o który jest podejrzewany, grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.



To już drugi fałszywy alarm bombowy w ciągu ostatnich dni we Wrocławiu. W sobotę wieczór dwukrotnie trzeba było ewakuować pacjentów i pracowników szpitala przy ul. Kamieńskiego. Ładunku nie znaleziono, a sprawca będzie musiał pokryć też 400 tysięcy złotych kosztów akcji. Pijany mężczyzna, jak tłumaczył policji, zadzwonił z budki telefonicznej dla żartu.
jg/mat. pras.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości