Tragicznie zakończyła się historia nowo narodzonej dziewczynki oddanej do okna życia we Wrocławiu. Niemowlę niestety już nie żyło, gdy znalazły je opiekujące się tym miejscem siostry zakonne. Matka jest teraz poszukiwana przez policję.
Wszystko działo się we wtorek około godziny 20 wieczorem. To właśnie wtedy w oknie życia przy ulicy Rydygiera we Wrocławiu rozległ się alarm. Dosłownie po krótkiej chwili pojawiły się sprawujące pieczę nad tym miejscem siostry zakonne. Wewnątrz malutkiego pomieszczenia znajdowała się sportowa torba, a w niej noworodek owinięty w kocyk i koszulkę.
Jedna z sióstr dotarła do wnęki około minutę po uruchomieniu się sygnału alarmowego. Dziewczynka jednak już nie oddychała. Na miejsce momentalnie wezwano pogotowie ratunkowe oraz pozostałe służby. Niestety stwierdzono zgon. Wiadomo, że niemowlę było wcześniakiem i ciąża trwała zaledwie około pół roku, gdy maleństwo pojawiło się na świecie. Zdaniem lekarzy takie dziecko nawet warunkach szpitalnych walczyłoby o życie.
Siostry boromeuszki relacjonują, że przy dziewczynce ktoś zostawił kartkę o treści: "Martynko, u innych będzie ci lepiej". Sprawą już zajmuje się wrocławska policja oraz prokuratura. Śledczy będą dokładnie wyjaśniać wszystkie okoliczności podrzucenia maleństwa oraz ustalą czy nie doszło do przestępstwa.
Wrocławskie okno życia rozpoczęło działalność dokładnie 23 września 2009 roku. Znajduje się ono we Wrocławiu przy ul. Rydygiera 22-28, w budynku Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza. Od początku istnienia ratunek w nim znalazło już kilkanaście maleństw. Ostatnio, w styczniu tego roku, oddano tam nawet półtoraroczne dziecko.
- Okno życia jest alternatywą dla matek, które nie mogą wychować swego dziecka. Matki pozostawiające swe dziecko w oknie życia nie są poszukiwane, a maleństwo po badaniach w szpitalu kierowane jest do adopcji - tłumaczą przedstawiciele metropolity wrocławskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze