Reklama

Nowe Horyzonty: Polecamy na czwartek

28/07/2011 00:00

Każdego dnia festiwalu Nowe Horyzonty prezentowanych jest ponad 50. filmów. Do 31 lipca codziennie będziemy Wam podpowiadać, na które z obrazów warto się wybrać.

"Michael"

reż. Markus Schleinzer, Austria 2011, 96 min.

Helios 7, godz. 13.15


Podmiotem swego filmu Markus Schleinzer uczynił pedofila w średnim wieku, który więzi w piwnicy swojego domu dziesięcioletniego chłopca. Reżyser jednak nie eksploatuje sensacyjnego potencjału tematu, nie posuwa się do emocjonalnego szantażu, nie żeruje na empatii widza. Ten utwór to swoiste badanie obserwacyjne: pięć miesięcy z życia Michaela i Wolfganga zarejestrowane przez bierne oko kamery. Dokumentalna precyzja, powolny montaż i długie ujęcia potęgują przerażającą siłę oddziaływania filmu Schleinzera, idealnie współgrając z jego niewygodnym tematem. Reżyser sięga po społeczne tabu, ale kontrowersyjność treści nie przysłoniła mu atrakcyjności formy.

"Grawitacja była wtedy wszędzie"

reż. Brent Green, USA 2010, 75 min.

Helios 9, godz. 16.15


Leonard i Mary poznają się podczas wypadku samochodowego, w trakcie którego mężczyzna „spada z nieba” na przyszłą ukochaną. Mary zajmuje się ptakami, wybiera jaja z gniazd i sprzedaje je. Leonard jest sprzedawcą i majsterkowiczem. Ich spokojną egzystencję przerywa wiadomość o chorobie nowotworowej Mary. Leonard postanawia za wszelką cenę pokonać naturę. Przebudowa domu ma być jedynie punktem wyjścia dla leczniczej kuracji. Pełnometrażowy debiut Brenta Greena to zwariowana animacja poklatkowa inspirowana biografią Leonarda Wooda – twórcy dziwnego domu, którego rozwiązania architektoniczne, rodem z baśni, miały wyleczyć żonę Leonarda i uratować jej życie. Green odtwarza świat Wooda, stawiając we własnym ogrodzie budynki przypominające te, w których żyli Leonard i Mary. Prosi swoich aktorów, aby wcielili się w role pierwowzorów, i dzięki technice animacji poklatkowej odtwarza życie Woodów, wpisując je od samego początku w baśniowo-surrealny kontekst.



"Lato Goliata"

reż. Nicolás Pereda, Meksyk, Kanada, Holandia 2010, 76 min.

Helios 9, godz. 19.15


"Lato Goliata" to wstrząsająca opowieść o świecie, w którym zadawanie przemocy przychodzi łatwiej niż umiejętność czytania i pisania. Kamera śledzi Teresę – dojrzałą kobietę porzuconą przez męża, jednak w filmie tym reżyser Nicolás Pereda portretuje całą społeczność niewielkiego meksykańskiego miasteczka. Pośród biedy i braku perspektyw ludzie ci codziennie muszą walczyć o przeżycie. Nie umieją ze sobą rozmawiać, ale, jak niczego innego, łakną uczuć i ciepła.



„Obiad w środku sierpnia”

reż. Gianni Di Gregorio, Włochy 2008, 75 min.

Helios 4, godz. 22.00



"Obiad w środku sierpnia" stanowi typowy przykład kina autorskiego. Włoski twórca doskonale wie, jak trafić przez żołądek do serca widza. Sprawia, że nad opowiadaną przez niego historią unosi się zapach świeżego spaghetti i czerwonego wina. Choć filmem można się delektować, jego smak bywa również odpowiednio gorzki. Sytuacja głównego bohatera początkowo wydaje się nie do pozazdroszczenia. Mimo że mężczyzna o imieniu Gianni już dawno wkroczył w wiek średni, jedyną kobietą w jego życiu pozostaje coraz starsza i schorowana matka. W dzień obchodzonego 15 sierpnia święta Ferragosto Gianni zostaje zmuszony, by zaopiekować się dodatkowo trzema innymi seniorkami. Wszystkie panie nieustannie dają upust swoim kaprysom, bolączkom i wzajemnym złośliwościom. Receptą na złagodzenie sytuacji okazuje się przygotowany przez Gianniego wspólny posiłek.




js/nh

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości