Reklama

Nowy napastnik w Śląsku

03/07/2010 00:00

Argentyńczyk Cristian Omar Diaz wzmocni siłę ofensywną Śląska Wrocław. W sobotę 24-letni napastnik podpisał dwuletni kontrakt z wrocławskim klubem, który może być przedłużony o kolejne dwa sezony.

Cristian Omar Diaz w poprzednim sezonie grał w lidze boliwijskiej, gdzie bronił barw CD San José. Dorobek strzelecki nowy nabytek Śląska miał imponujący - w 48 meczach strzelił 34 gole i sięgnął po koronę króla strzelców ligi.



- Bardzo się cieszę, że trafiłem do Wrocławia. Śląsk był najbardziej konkretny podczas negocjacji i między innymi dlatego postanowiłem związać się z tym klubem. Wszystko zostało przeprowadzone bardzo profesjonalnie, za co dziękuję mojemu menedżerowi i władzom Śląska. Od teraz koncentruję się już tylko na treningach. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie uda mi się strzelić kilkanaście bramek – mówi Cristiano Omar Diaz, który na koszulce nie będzie miał nazwiska, a imię córki – Azul.



Piłkarz wpadł w oko Krzysztofowi Paluszkowi, skautowi Śląska, który zimą gościł w Ameryce Południowej, gdzie rozglądał się za piłkarskimi perłami. Jak widać, jedną złowił.



- Sprowadzenie Cristiána to między innymi efekt naszej wyprawy do Ameryki Południowej. Trochę to trwało, ale wreszcie udało nam się znaleźć partnera, z którym można było sensowne i poważnie porozmawiać na tematy transferowe. Choć przyznaję, że nie było łatwo - tłumaczy kulisy transferu Piotr Waśniewski, prezes Śląska Wrocław.



Argentyński snajper jest trzecim piłkarzem o ofensywnych predyspozycjach, który wzmocnił kadrę Śląska Wrocław w letnim okienku transferowym. Wcześniej kontrakt z klubem z ul. Oporowskiej podpisali młodociani snajperzy: Łukasz Gikiewicz (wcześniej ŁKS Łódź) i Waldemar Sobota (MKS Kluczbork). Ryszard Tarasiewicz latem konsekwentnie wzmacnia zespół o młodych piłkarzy, budując zespół ze sporymi szansami na sukces w przyszłości.



Teoretycznie można więc powiedzieć, że trener Ryszard Tarasiewicz załatał największą dziurę w składzie swojego zespołu. W poprzednim sezonie Śląsk miał jednego napastnika, Vuka Sotirovicia. Serb jednak więcej czasu niż na murawie spędzał w gabinetach lekarskich i stracił niemal pół rozgrywek. Tomasz Szewczuk i Przemysław Łudziński etatowymi snajperami nigdy zaś nie byli. Teraz ten drugi znalazł się na liście transferowej i niemal na pewno pożegna się ze Śląskiem.



Pozyskanie przez Śląsk Cristiana Omara Diaza może oznaczać, że z klubem pożegna się - być może na zasadzie wypożyczenia - młody napastnik, Kamil Biliński. “Bila” wiosną grał w Zniczu Pruszków i w czerwcu wrócił do Śląska. Teraz w napadzie zespołu jest ciasno, Tarasiewicz ma do dyspozycji czterech piłkarzy mogących grać w ataku. I Biliński w tym tłoku może się już nie zmieścić.
Piotr Kolisko, Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości