Tańsze bilety o 50 procent w pociągach jeżdżących po Dolnym Śląsku – taki postulat znalazł się w liście pasażerów wysłanym do spółki Przewozy Regionalne. Jeśli przewoźnik nie ugnie się pod tym żądaniem, podróżni od 1 grudnia przestaną kupować bilety.
Dlaczego pasażerowie protestują? Bo pociągi ciągle się spóźniają, część z nich w ogóle przestało jeździć, a inne kursują po skróconych trasach. A dodatkowo na remontowanym wrocławskim Dworcu Głównym do samego końca trzyma się podróżnych w niepewności, z którego peronu odjedzie pociąg. Gdy taka informacja się pojawia, pasażerowie na złamanie karku pędzą by na pociąg zdążyć.
W związku z tym podróżni żądają obniżenia o 50 proc. cen biletów na wszystkich trasach w województwie dolnośląskim do czasu całkowitego zakończenia remontów. Gdy postulat nie zostanie spełniony, zaczną oni jeździć „na gapę” i nie będę okazywać dokumentów podczas kontroli. Akcja ma potrwać od 1 do 14 grudnia.
Pod listem do spółki Przewozy Regionalne podpisało się ponad 200 pasażerów – do zebrania takiej liczby głosów poparcia wystarczyły tylko dwa kursy z Wrocławia do Obornik Śląskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze