Reklama

Opiekun młodych wrocławian, którzy wrócili z Liberii: wiedzieli o ryzyku. Sprawę zbada prokurator

14/08/2014 00:00

Przez niemal cały lipiec wrocławscy licealiści przebywali w Liberii, gdzie panuje epidemia gorączki krwotocznej Ebola. Młodzi ludzie wrócili już do kraju. - Do chwili obecnej nie stwierdzono żadnego zagrożenia związanego z wirusem Ebola we Wrocławiu - uspokaja sanepid. Oświadczenie w tej sprawie wydał opiekun wolontariuszy, a wrocławska prokuratora sprawdza, czy nie doszło do przestępstwa.

Grupa wrocławskich uczniów z Liceum Salezjańskiego spędziła w Liberii - w ramach projektu misyjnego - niemal cały lipiec. Siedmioro wolontariuszy (w tym 5 uczniów Liceum Salezjańskiego) pod opieką ks. Jerzego Babiaka od 2 do 29 lipca przebywało w Monrovii, stolicy kraju, gdzie prowadzili półkolonie dla blisko 400 dzieci. W tym czasie w Liberii szalał już wirus Ebola.


 


Uczniowie wrócili do Polski na przełomie lipca i sierpnia. Jak na razie u nikogo nie pojawiły się objawy zakażenia śmiertelnym wirusem.

Reklama

 


W środę po południu ks. Jerzy Babiak, opiekun młodzieży podczas pobytu w Afryce, wydał oświadczenie w sprawie wyjazdu, którego organizatorem był Salezjański  Wolontariat Misyjny „Młodzi Światu” - oddział we Wrocławiu.


 


Ks. Babiak oświadcza, że w momencie rozpoczęcia projektu Liberia nie była dotknięta epidemią Eboli, a jej granice były otwarte. Podkreśla, że o planowanym wyjeździe został poinformowany Główny Inspektorat Sanitarny w Warszawie, który pismem z 30 czerwca poinformował i pouczył o istniejącej w Liberii sytuacji, a także nie sugerował pozostania w kraju i nie zakazał  wyjazdu. 

Reklama

 


Opiekun zapewnia, że o wyjeździe poprzez stronę e-konsulat został poinformowany MSZ, a wszyscy uczestnicy przed wyjazdem zostali zapoznani z ryzykiem zarażenia chorobami tropikalnymi (w tym wirusem Ebola) oraz zostali pouczeni o koniecznych zachowaniach prewencyjnych.


 


- Wszyscy uczestnicy odbyli cykl koniecznych szczepień i konsultacji medycznych, czego potwierdzeniem stały się tzw. Żółte Książeczki. Udział niepełnoletnich uczestników został potwierdzony pisemną zgodą rodziców, a po przyjeździe w porozumieniu z rodzicami przyjęto linię indywidualnej obserwacji i konsultacji medycznej - tłumaczy ks. Jerzy Babiak.

Reklama

 


Jak dodaje ks. Babiak, organizator projektu po przyjeździe pozostaje cały czas w kontakcie z uczestnikami i ich rodzicami służąc ewentualną pomocą, a o powrocie została poinformowana Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczne we Wrocławiu.


 



Sprawę zbada prokurator


 


Tymczasem wrocławska prokuratura - po publikacjach medialnych - z urzędu wszczęła postępowanie, w ramach którego sprawdzi, czy doszło do przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób przez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej.

Reklama

 


Na razie jeszcze nie wiadomo, czy w tej sprawie zostanie podjęte śledztwo. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat, a jeśli sprawa działa nieumyślnie - do 3 lat.


 


Sanepid uspokaja


 


W środę komunikat w tej sprawie wydał też Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we Wrocławiu. Sanepid informuje, że do chwili obecnej nie stwierdzono żadnego zagrożenia związanego z wirusem Ebola we Wrocławiu.


 


- Nie było podstaw do izolacji uczestników wyjazdu. Według oświadczenia organizatora wyjazdu, dzieci przebywały we właściwie strzeżonym, zamkniętym ośrodku i nie miały kontaktu z osobami zakażonymi lub chorymi. Do państwowych powiatowych inspektorów sanitarnych województwa dolnośląskiego również nie wpłynęły zgłoszenia zakażeń lub zachorowań na wirusowe gorączki krwotoczne - tłumaczą przedstawiciele sanepidu.

Reklama

 


Jednocześnie sanepid zdecydowanie odradza wyjazdy do Gwinei, Liberii, Sierra Leone i Nigerii do czasu ustąpienia zagrożenia epidemiologicznego w tych krajach.


 


Ebola szaleje


 


W krajach Afryki Zachodniej wciąż bowiem utrzymuje się epidemia gorączki krwotocznej Ebola.


 


Jak informuje WHO, do 9 sierpnia w Gwinei, Sierra Leone, Liberii i Nigerii odnotowano łącznie 1848 zachorowań, w tym 1013 śmiertelnych, przy czym w okresie od 7 do 9 sierpnia odnotowano łącznie 69 nowych zachorowań (w Gwinei 11, w Sierra Leone 13, w Liberii 45).

Reklama

 


Nie odnotowano przypadków zachorowań wśród podróżnych powracających z tych krajów do Europy.


 


Jak informuje sanepid, przeniesienie wirusa Ebola następuje przez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami osoby zakażonej, a także drogą kropelkową. Transmisja wirusa Ebola możliwa jest również od osoby zmarłej z powodu zakażenia oraz od zakażonych/padłych zwierząt takich jak małpy czy nietoperze.


 


Po okresie inkubacji trwającym w przypadku Ebola od 2 do 21 dni pojawiają się objawy grypopodobne (gorączka, dreszcze, bóle głowy, bóle mięśni i stawów, bóle gardła, osłabienie), które bardzo szybko nasilają się. Następnie pojawia się biegunka, wymioty, bóle brzucha, niekiedy wysypka, zaczerwienie oczu oraz objawy krwotoczne (krwawienia zewnętrzne i wewnętrzne).  Choroba może doprowadzić do śmierci - śmiertelność sięga nawet 90 procent.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości