W niedzielę na trasie linii numer 2 od godziny 10.00 do 12.00 kursował „Optymistyczny tramwaj”, w którym wrocławianie mogli spotkać muzyków z zespołu „Optimystic”, rozdających płyty i zaproszenia na koncert.
Jak opowiedziała artystka, zespół powstał w jej... kuchni. Na początku wymyślona została nazwa, a dopiero potem przyszedł czas na kompletowanie całej grupy i tworzenie nowych tekstów. Wszystko trwało długo, a ciężkiej pracy towarzyszyło wiele problemów, jednak opłaciło się - po niemal dwóch latach Optimystic wydał premierowy album.
- Nasz początek był niesamowity - mówi wokalistka Optimystic Bogna Jurewicz. - Od razu zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę. Pierwszy raz oficjalnie wystąpiliśmy na wrocławskim rynku podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wyszliśmy na scenę, a przed nami stał ponad 100 tysięczny tłum.
Na zespół Optimystic składa się charakterystyczny, niezwykle zmysłowy głos Bogny Jurewicz, czteroosobowa sekcja dęta, oryginalne aranżacje i brzmienia oraz znakomity kontakt z publicznością. Artyści w swojej twórczości łączą kilka gatunków muzycznych, umiejętnie poruszając się pomiędzy funkiem, soulem, popem i r"n"b.
- Utwory na naszej płycie mówią także o miłości i relacjach damsko męskich, więc są idealne w taki dzień, jak walentynki - opisuje wokalistka - Na koncertach jesteśmy zespołem bardzo energetycznym i ciekawym. Może nieskromnie jest tak mówić, ale świetnie radzimy sobie na scenie i potrafimy porwać tłumy do tańca.
Występ promujący album odbędzie się w Klubie Muzycznym WZ we Wrocławiu 21 lutego o godzinie 18.00.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze