Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej odbyło się pierwsze czytanie projektu budżetu na 2010 rok. Po jego przedstawieniu przez skarbnika Wrocławia Marcina Urbana, wszystkie Kluby Radnych zadecydowały o przeniesieniu go do II czytania. Wcześniej doszło do zgrzytu między radną Barbarą Zdrojewską a prezydentem Rafałem Dutkiewiczem.
- W porównaniu z 2009, budżet będzie nieco niższy, ale Wrocław nadal pobudzany będzie dużym impulsem inwestycyjnym - mówi Marcin Urban, skarbnik Wrocławia. - W 2010 roku zrealizujemy między innymi następujące inwestycje: remont Dworca Głównego, kontynuacja budowy stadionu na Maślicach, nowego terminalu lotniska, zakończenie tworzenia dojazdu do lotniska.
Skarbik poprosił o uwzględnienie trudnej sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się państwo i rozpatrywanie projektu budżetu na tle wieloletniej perspektywy i cyklu inwestycyjnego. Zaznaczył, że powoli wychodzimy z kryzysu, ale skutki będą jeszcze odczuwalne.
Jarosław Krauze w imieniu Klubu Rafała Dutkiewicza stwierdził, że projekt przygotowany jest precyzyjnie, plan przedstawia rozpoczęte w poprzednich latach zadania, a zarazem uwzględnia nowe, związane z założeniami rozwoju naszego miasta. - Oceniamy bardzo dobrze ale wnosimy o rozpatrzenie zwiększenia wydatków na: program inicjatyw lokalnych do 12 milionów zł, gminnego zasobu komunalnego z 5 mln na 8 mln, program zagospodarowania wnętrz blokowych z 4 mln na 6 mln, oświetlenie miejsc niebezpiecznych z 250 tysięcy na 750, program remontów chodników o 2 mln więcej, monitoring prewencyjny Wrocławia dodatkowy milion.
- To kolejny zły budżet, nie ma sensu tłumaczyć problemów Wrocławia brakiem wkładu z Unii Europejskiej - mówiła Przewodnicząca Klubu Radnych PO, Barbara Zdrojewska. - Przyczyny są na miejscu: złe zarządzanie, wszechobecny chaos metod systemu wartości i technik pracy, brak kooperacji z mieszkańcami, nonszalancja w kalkulowaniu kosztów, fatalny system organizacji przetargów. Prezydent coraz bardziej wpada w wizje miraży - krytykowała radna.
W swoim wystąpieniu porównała prezydenta Rafała Dutkiewicza do Edwarda Gierka, a ten słysząc te słowa, wyszedł z Sali Sesyjnej. - Wolno dyskutować, trzeba to robić i zapraszam do tego, ale nie wolno kłamać - skomentował zajście prezydent. - Pani Barbara Zdrojewska jaskrawie okłamała państwa w sprawie Muzeum Sztuki Współczesnej, bo przecież wielokrotnie wyjaśniałem jak się sprawy mają. Na koniec poczułem się urażony porównaniem do Edwarda Gierka, bo to nie jest w dobrym tonie. Składam platformie wyrazy serdecznego współczucia. Ja rozumiem, że są jakieś fobie, złe nastroje, rozterki i przykrości, które kiedyś spotkały Barbarę Zdrojewską, Życzę jej najlepiej, ale robi krzywdę sobie i swojemu klubowi. Strasznie to jest przykre - zakończył.
- Projekt budżetu może uchodzić za wzorcowy - rozpoczął swoje wystąpienie radny Rafał Czepil z PiS. - Znamy fachowość skarbnika naszego miasta. Czytając dokument zdajemy sobie sprawę, że budżet ten przedstawia wszelkie skutki decyzji podejmowanych przez Rafała Dutkiewicza. Mamy pełną świadomość tego, że popieraliśmy budżety w latach ubiegłych. Sytuacja finansowa Wrocławia nie jest najlepsza, chcemy na tej sesji rozmawiać szczerze, aby przygotować dobry budżet dla Wrocławia w tym trudnym czasie i zagwarantować jakość życia wrocławian, która jest dla nas najwyższą wartością. Niestety przedstawiony budżet budzi wątpliwości, odnosimy wrażenie, że liczą się tylko wskaźniki i inwestycje, które nie są złe, póki nie są realizowane kosztem mieszkańców. Należy zwrócić uwagę na mieszkańców. Wierzymy, że można dokonać pewnych przesunięć na cele społeczne i edukacyjne.
Projekt budżetu został skierowany do drugiego czytania. Teraz przez trzy tygodnie radni będą pracować nad nim w komisjach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze