Według informacji Przeglądu Sportowego pomocnik wrocławskiego Śląska Marek Gancarczyk przyznał się do udziału w aferze korupcyjnej.
Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, iż chodzi o spotkania sezonów 2003\2004 oraz 2004\2005 kiedy to piłkarz był zawodnikiem Górnika Polkowice. Poniżej przedstawiamy stanowisko klubu Śląsk Wrocław w tej sprawie:
Z naszych informacji wynika, że Marek Gancarczyk dobrowolnie zgłosił się do prokuratury w celu złożenia obszernych wyjaśnień na temat systemu stworzonego w Górniku Polkowice. Piłkarz, po zasięgnięciu opinii swojego prawnika, nie poddał się jednak dobrowolnie karze, argumentując, że w całej sytuacji jest ofiarą, a nie przestępcą. Jednocześnie zawodnik przyznał, że nie zauważył żadnych nieścisłości związanych z wysokością wypłacanych mu przez Górnik Polkowice premii.
Zarząd WKS Śląsk Wrocław SA zawsze stał na stanowisku, że w sporcie nie ma miejsca dla osób handlujących meczami. W ostatnich latach dano temu wyraz już dwukrotnie, za każdym razem rozwiązując w trybie natychmiastowym kontrakty z zawodnikami, aresztowanymi za czynny udział w korupcji w swoich poprzednich klubach. Biorąc jednak pod uwagę fakt dobrowolnej współpracy Marka Gancarczyka z prokuraturą, Zarząd Klubu postanowił – przynajmniej na razie – nie sięgać po to ostateczne rozwiązanie. Duże znaczenie w podjęciu takiej decyzji miał także stan zdrowia piłkarza, który przechodzi obecnie rehabilitację po wyjątkowo ciężkiej kontuzji.
Byłoby nie fair ze strony Klubu opuścić go w takim momencie. Otwarta pozostaje natomiast kwestia przedłużenia wygasającego za trzy miesiące kontraktu. Ostateczna decyzja dotycząca ewentualnego podpisania nowej umowy zostanie podjęta na podstawie przebiegu tej sprawy.
- Przeczytaj wywiad z prezesem WKS Śląsk Wrocław Piotrem Waśniewskim