- W naszym mieście lekką ręką wydawane są pieniądze wrocławian. Finanse Wrocławia nie są przejrzyste. Krąży już powiedzenie - stworzyć budżet po wrocławsku, czyli tak, żeby nic nie pokazać - komentują radni Prawa i Sprawiedliwości na kilka dni przed głosowaniem w sprawie budżetu stolicy Dolnego Śląska na 2016 rok.
We wtorek 22 grudnia radni będą głosować nad projektem budżetu Wrocławia na 2016 rok.
- W trakcie prac nad budżetem Wrocławia potwierdziło się to, o czym mówimy jako Prawo i Sprawiedliwość od dłuższego już czasu – Wrocław rządzony przez prezydenta Rafała Dutkiewicza nie jest transparentnym miastem. W naszym mieście lekką ręką wydawane są pieniądze wrocławian. Finanse Wrocławia nie są przejrzyste. Krąży już powiedzenie - stworzyć budżet po wrocławsku – czyli tak, żeby nic nie pokazać - podkreśla Marcin Krzyżanowski, przewodniczący klubu PiS w radzie miejskiej.
Jako przykład swobodnego podchodzenia do planowania budżetowego, radny PiS podaje wydatki związane z organizacją Igrzysk Sportów Nieolimpijskich w 2017 roku.
- Od niemalże 3 tygodni staram się ustalić, na co zostaną przeznaczone zaplanowane w budżecie Wrocławia 20 750 000 zł. Dwa razy składałem zapytanie w tej sprawie. Informacja, którą otrzymałem nie jest poważna i wzbudza głęboki niepokój o podejście do środków publicznych - tłumaczy rajca.
Urzędnicy wyliczają, że ponad 20 mln złotych zostaną przeznaczone na zadania z zakresu współpracy z Bureau Convention, opracowanie koncepcji oraz organizację Ceremonii Otwarcia i Zamknięcia, opracowanie koncepcji na zorganizowanie strefy kibica oraz wydarzeń kulturalno-rozrywkowych dla uczestników TWG 2017, testowanie obiektów pod względem rozwiązań technicznych, czy organizację wyposażenia sportowego oraz rywalizacji sportowej.
Te pieniądze pójdą też na budowanie świadomości marki TWG 2017, organizację: relacji telewizyjnej, współpracy z partnerem IWGA w zakresie systemu wyników i grafiki telewizyjnej, akredytacji w tym utworzenie centrów akredytacji, transportu dedykowanego TWG 2017 oraz współpracę z właścicielami prywatnych obiektów sportowych i organizację zabezpieczenia medycznego i antydopingowego.
- Jeżeli na organizację i opracowania wydamy 20 750 000 złotych, to ile wydamy, gdy we Wrocławiu w 2017 roku pojawią się zawodnicy? The World Games staje się studnią bez dna - komentuje Krzyżanowski.
Drugi przykład to, jak tłumaczy radny, zaplanowanie wydatków na Europejską Nagrodę Filmową.
- Zaplanowano kwotę ponad 3 mln złotych. I tu ciekawostka – nie ma kosztorysu imprezy. Powstanie on dopiero w I kwartale 2016 roku, czyli do budżetu wpisano kwotę bez kosztorysu. O szczegółowe wyliczenia również musiałem pytać dwa razy, efekt tego jest mizerny. Wiem tyle samo, ile wiedziałem 3 tygodnie temu - podkreśla Marcin Krzyżanowski.
Rajca dodaje, że wszystko to wygląda niepokojąco, a do budżetu wpisywane są kwoty bez dokładnej analizy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze