Nie piszą o niej w gazetach ani na portalach. Nie mówią w radiu ani nie pokazują w telewizorach. Jednak spółka Wrocławskie Rewitalizacje w nakładach na jednego pracownika w ubiegłym roku, spośród spółek i jednostek miejskich, dała się pobić jedynie spółce Wrocław 2012.
W spółce Wrocławskie Rewitalizacje jest 3,5 etatu. Miesięczna średnia nakładów brutto na jeden etat (licząc pensje, nagrody, premie dodatki itd.) wyniosła w ubiegłym roku 8705 zł.
Wszytko to pięknie, bo przecież nawet widać efekty rewitalizacji, choćby na Nadodrzu. Tyle tylko, że to co się dzieje na tym osiedlu obecnie (czyli rewitalizacja) koordynowane jest ze specjalnej komórki w urzędzie miasta.
– W urzędzie pracują koordynatorzy projektów takich jak rewitalizacji Nadodrza, a spółka Wrocławskie Rewitalizacje zajmuje się szczegółowymi rozwiązaniami. Nie ma tu mowy o dublowaniu się, a raczej uzupełnianiu – tłumaczy Julia Wach z biura prasowego wrocławskiego magistratu.
Jak dodaje na takiej samej zasadzie Wydział Inżynierii Miejskiej nadzoruje i kontroluje Zarząd Inwestycji Miejskich i Wrocławskie Inwestycje. Tylko czy 3,5 etatu nie da się włączyć w struktury urzędu miejskiego i wydawać mniej na te same zadania?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze