Maciej Zieliński, Paweł Rańda, Adam Wójcik to sportowcy, którzy będą dziś zbierać podpisy pod petycją skierowaną do prezydenta Rafała Dutkiewicza w sprawie utworzenia Wrocławskiego Funduszu Sportowego.
Pomysł powstania Wrocławskiego Funduszu Sportowego pojawił się już jakieś czas temu. Z inicjatywą wyszedł Michał Jaros, z Platformy Obywatelskiej, który uważa, że to dobry sposób na ratowanie sportu w naszym mieście.
- Kilka lat temu wrocławscy sportowcy mieli spore osiągnięcia. Chciałbym, żeby powstał fundusz, który uratuje sport w naszym mieście - mówi Michał Jaros.
Pomysłodawca tłumaczy, że prezydent miasta jest z definicji najbardziej atrakcyjnym partnerem dla ewentualnych sponsorów. Wrocławski Fundusz Sportowy nie miałby się składać tylko z pieniędzy publicznych, ale też tych od firm. - To ciekawy sposób na promocję dla ewentualnych inwestorów. Petycja ma zwrócić uwagę prezydenta, bo przy jego zaangażowaniu łatwiej będzie pozyskać inwestorów, wciągnąć w ten fundusz wrocławskie firmy- mówi Jaros.
Podział pieniędzy z funduszu miałby odbywać się przy określonych kryteriach. Najważniejsze to m.in. wartość marketingowa zespołu, jego historia i tradycja, ilość osób uprawiających daną dyscyplinę, kibice oraz wyniki. - Główne założenie funduszu to wspieranie drużyn, które grają w ekstraklasie. Wspomaganie sportów zespołowych takich jak: koszykówka, piłka ręczna, siatkówka, żużel czy piłka nożna- mówi Jaros.
Zdaniem Michała Jarosa to dobry pomysł na promocję miasta przez sport oraz duże sportowe imprezy. -Dziś zaczynamy zbierać podpisy pod petycją do pana prezydenta. Będziemy zbierać je tak długo, aż Rafał Dutkiewicz wprowadzi ten pomysł w życie. A jeśli nie on, to nasi radni na pewno to zrobią- obiecuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze