Wielkie ciężarówki w sobotę przejęły wrocławski stadion na Pilczycach, gotując spragnionym wrażeń kibicom pokaz rodem z USA. Nowy miejski obiekt gościł zawody z cyklu Monster Jam, cieszące się za oceanem ogromną popularnością.
Zawody Monster Jam na pilczyckim stadionie można zaliczyć do udanych. Dobrze spisały się miejskie służby. Warto też podkreślić sprawność komunikacji zbiorowej, dowożącej kibiców na i ze stadionu. Po zawodach okoliczne ulice utknęły co prawda w korkach, ale trudno oczekiwać, by grupa prawie 30 tys. ludzi rozpoczynająca podróż w tę samą stronę w jednym czasie miała nagle rozpłynąć się w powietrzu. Sobotnie zawody pokazały jednak, podobnie jak wcześniejsze organizowane na stadionie wydarzenia, że pilnego uregulowania wymaga sprawa aut parkujących w okolicy niemal na każdym centymetrze wolnej przestrzeni, nie oszczędzając trawników. Co bardziej nieroztropni kierowcy zostawili swoje auta prawie na środku torów tramwajowych wiodących z Leśnicy do centrum, zmuszając motorniczych do solidnego hamowania i wypatrywania, czy ich wóz jednak zmieści się na łuku. Sporo krwi zaparkowane gdzie popadnie auta napsuły też mieszkańcom Maślic, co można zobaczyć na zdjęciach. I ten problem trzeba będzie rozwiązać przed kolejnymi imprezami, których gospodarzem będzie stadion na Pilczycach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze