Wrocławski poseł Platformy Obywatelskiej Michał Jaros po raz kolejny staje w obronie wolności panującej na Wyspie Słodowej. Tym razem krytykuje pomysł objęcia tego terenu monitoringiem. - Pójdą na Wyspę Bielarską. Albo wybiorą któreś z podwórek w obrębie Starego Miasta, by tam rozpoczynać i kończyć nocne wojaże - tłumaczy Jaros.
W lipcu Michał Jaros skrytykował plany wprowadzenia nowego regulaminu obowiązującego we wrocławskich parkach. Przypomnijmy, wśród jego najważniejszych zapisów miał znaleźć się m.in. zakaz grillowania, palenia papierosów i picia alkoholu. Regulamin miał objąć Wyspę Słodową, Piaskową i Bielarską, Promenadę Staromiejską, bulwar Dunikowskiego i park Słowackiego.
Tym razem wrocławski poseł PO krytykuje pomysł objęcia Wyspy Słodowej monitoringiem.
- Po raz kolejny magistrat pozostaje głuchy na sygnały dotyczące przestrzeni publicznej we Wrocławiu. Papierkiem lakmusowym stosunku urzędu miasta do terenów zielonych jest Wyspa Słodowa, która z całym bagażem swoich niedoskonałości jest jedną z naszych najlepiej funkcjonujących przestrzeni publicznych. Jeżeli chcemy wpływać na to jak bawią się wieczorami wrocławianie, powinniśmy dać im więcej możliwości spędzania czasu - podkreśla Michał Jaros.
Poseł Platformy Obywatelskiej pyta, czy wrocławianie zaczną przestrzegać, kiedy zaostrzymy przepisy i zwiększymy poziom kontroli?
- Zza urzędniczego biurka może to tak wyglądać, jednak taki osąd ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Obejmiemy Wyspę Słodową monitoringiem? Pójdą na Wyspę Bielarską. Albo wybiorą któreś z podwórek w obrębie Starego Miasta, by tam rozpoczynać i kończyć nocne wojaże - tłumaczy Michał Jaros.
Jak mówi Jaros, już dzisiaj widać, że Straż Miejska nie radzi sobie z utrzymaniem porządku w podwórkach, szczególnie w okolicach Pasażu Niepolda.
- Czy urzędnicy chcą, by zjawisko się pogłębiło? Nie sądzę. Dlatego tym bardziej dziwi mnie pomysł na monitoring na Wyspie Słodowej - dodaje Michał Jaros.
Poseł podkreśla, że fakt, że wrocławianie tak chętnie spędzają wolny czas w przestrzeni publicznej to wartość sama w sobie.
- Tylko żywe, opierające się procesowi atomizacji społeczeństwo jest w stanie wypracować rozwój nie tylko gospodarczy, ale także obywatelski. Nie powinniśmy kogokolwiek za to karać, powinniśmy skupić się na tym, by pokazać, że można inaczej - mówi Jaros.
Poseł PO apeluje: "Wykorzystajmy potencjał, jaki zawarty jest w organizacji Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku i The World Games w 2017. Wciągnijmy wrocławian do gry. Pokażmy, że miasto z tytułem kulturalnej stolicy Europy może zajmować się kulturą uliczną nie tylko w 2016 roku. Pokażmy, że miasto może jeszcze lepiej zachęcać mieszkańców do aktywności fizycznej".
- Jeżeli tylko miasto podejmie odpowiednie działania już niedługo nasze parki zamiast grupek pijących alkohol osób wypełnią jeszcze liczniej kuglarze i teatry uliczne, a na trawnikach i ścieżkach zobaczymy wrocławian grających w bule czy frisbee (wchodzące w skład The World Games). To nie będzie kosztowało dużo pieniędzy, a przyniesie zdecydowanie lepszy efekt od montowania kolejnych kamer - podsumowuje Michał Jaros.
A Wy co myślicie o monitoringu na Wyspie Słodowej? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze