Nurkowie, specjalna jednostka straży pożarnej oraz policja wodna wznowili przestali szukań nastolatka, który w niedzielę wpadł do Odry w okolicach Jazu Bartoszowice. 16-latek wypadł do wody z przewróconej motorówki. Oprócz niego płynęły nią jeszcze 2 osoby. Nurkowie nie znaleźli go.
- Wczoraj po południu łódka zbyt blisko podpłynęła do Jazu Bartoszowickiego i napór wody ją przewrócił. Jedna osoba uratowała się sama, drugiej pomógł przypadkowy świadek, trzeciej wciąż szukamy - mówi st. aspirant Artur Graf, dyżurny wrocławskiej policji wodnej.
Do wypadku doszło wczoraj koło godziny 18. Trzech mężczyzn w wieku 16,22 i 37 lat znalazło się zbyt blisko jazu, motorówka wywróciła się i wciągnęła dwóch z nich. Najstarszy z mężczyzn dopłynął do brzegu o własnych siłach, drugiego wyciągnęli ratownicy. Choć akcja ratunkowa trwała do wieczora, trzeciego z nich- 16-latka nie udało się znaleźć.
Dziś poszukiwania zostały wznowione. Niestety, jak informuje st. aspirant Artur Graf, dyżurny wrocławskiej policji wodnej: -Wszystko wskazuje na to, że szesnastolatek się utopił.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze