Nie widać końca konfliktu między prezydentem Wrocławia a marszałkiem Dolnego Śląska o pieniądze na budowę Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Spotkanie na szczycie nie przyniosło efektu - Rafał Dutkiewicz (który w 2009 roku obiecywał, że miasto da 50 mln złotych na budowę drogi) i Rafał Jurkowlaniec pozostali przy swoich zdaniach. W znalezieniu kompromisu ma pomóc specjalna komisja negocjacyjna, której prace mają potrwać do końca zimy.
W poniedziałek w samo południe prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz przyjął u siebie w gabinecie marszałka Dolnego Śląska Rafała Jurkowlańca. Rozmowy dotyczyły miejskich pieniędzy na budowę Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, o które upomina się marszałek. Porozumienia nie udało się jednak wypracować.
- Nie zgadzamy się ze stanowiskiem magistratu. Usatysfakcjonuje nas kwota 50 mln złotych - podkreśla Rafał Jurkowlaniec.
Marszałek Jurkowlaniec uważa, że właśnie tyle pieniędzy zobowiązało się przekazać miasto. Innego zdania jest prezydent Wrocławia.
- W liście intencyjnym z 2009 roku była mowa, że przekażemy do 50 mln złotych, jeśli podpiszemy stosowną umowę. A ponieważ rzeczywisty koszt inwestycji okazał się o wiele niższy niż szacowano, list intencyjny przestał obowiązywać i do podpisania umowy nie doszło - argumentuje Rafał Dutkiewicz.
Jeszcze parę lat remu prezydent Wrocławia mówił jednak zupełnie coś innego. Dotarliśmy do archiwalnego nagrania z 2009 roku, na którym Rafał Dutkiewicz zapewnia, że po skończeniu wszystkich inwestycji związanych z Euro 2012, pieniądze na budowę drogi Bielany-Łany-Długołęka w miejskiej kasie na pewno się znajdą.
- W 2012 i 2013 roku będziemy gotowi dołożyć 50 mln złotych. Pod tę gwarancję z naszej strony, że wtedy dołożymy 50 mln złotych, województwo dolnośląskie już wcześniej może drogę budować - mówił Rafał Dutkiewicz.
A jak tłumaczył ówczesny marszałek województwa Marek Łapiński, to właśnie ta gwarancja pozwoliła na rozpisanie przetargu, podpisanie umowy z wykonawcą i rozpoczęcie inwestycji.
Dotarliśmy również do porozumienia, które Rafał Dutkiewicz nazywa listem intencyjnym. W dokumencie podpisanym 15 kwietnia 2009 roku obie strony (marszałek województwa i prezydent Wrocławia) deklarują chęć współdziałania, a miasto zobowiązuje się do przekazania dotacji do wysokości 50 mln złotych.
Część środków (do 20 mln złotych) miała zostać przekazana w 2012 roku, reszta - w 2013. Pieniądze te, jak deklarowały władze Wrocławia, miały zostać ujęte w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, a także w projektach budżetu na 2012 i 2013 rok.
W dokumencie nie ma ani słowa o tym, że w przypadku niższej niż zakładano kwoty potrzebnej do realizacji inwestycji, miasto dotacji nie przekaże. Jest jedynie zapis, że szczegółowe warunki udzielenia pomocy finansowej i zasady rozliczenia dotacji znajdą się w osobnej umowie.
W poniedziałek, z inicjatywy Rafała Jurkowlańca powołano komisję negocjacyjną (w jej skład wejdą przedstawiciele urzędu miejskiego i marszałkowskiego), która zajmie się wypracowaniem kompromisu. Prace zespołu mają potrwać około trzech tygodni.
- Jesteśmy skłonni pomóc młodszemu bratu - twierdzi Rafał Dutkiewicz.
- Mam nadzieję, że do końca zimy uda się wypracować zręby kompromisu - dodaje Rafał Jurkowlaniec.
Przypomnijmy, w połowie lutego marszałek Jurkowlaniec zwrócił się do prezydenta Wrocławia o wypłatę wynikającej z porozumienia kwoty. Jak argumentował, zarząd województwa wobec znacznej skali przedsięwzięcia, jego kosztów oraz faktu, że budowa drogi będzie służyć w znacznej mierze mieszkańcom Wrocławia, uzależnił rozstrzygnięcie przetargu i podpisanie umowy z wykonawcą od możliwości uzyskania pomocy finansowej Miasta Wrocławia.
Jak pisze Rafał Jurkowlaniec, gdy w marcu 2011 roku skarbnik województwa zwróciła się do skarbnika Wrocławia o ujęcie deklarowanej kwoty w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, Marcin Urban odmówił wykonania zobowiązania.
W piątek 22 lutego prezydent Wrocławia odpowiedział. Rafał Dutkiewicz sprawę postawił jednoznacznie.
- W odpowiedzi na Pana list dotyczący porozumienia w sprawie budowy drogi wojewódzkiej Bielany-Łany-Długołęka przypominam, że Miasto Wrocław zgodziło się na prośbę ówczesnych władz województwa podpisać list intencyjny dotyczący budowy tej drogi, w określonym stanie faktycznym i na określonych warunkach. Porozumienie to poprzedzone zostało ustaleniami z członkiem zarządu województwa Grzegorzem Romanem: mówiły one, że gdy w budżecie województwa zabraknie pieniędzy na tę inwestycję, z budżetu miasta zostanie przekazana kwota do 50 mln zł - w zależności od ostatecznej kwoty wynikającej z przetargu - pisał Rafał Dutkiewicz.
Prezydent argumentował, że zakładany wtedy - przed przetargami - koszt budowy miał wynosić 544 mln zł. Tymczasem rzeczywisty koszt budowy wyniesie 294 mln zł, czyli o blisko 250 mln zł mniej niż zakładano pierwotnie. Zdaniem Dutkiewicza oznacza to, że miasto Wrocław nie ma żadnych zobowiązań w stosunku do Urzędu Marszałkowskiego w tej sprawie.
Pierwszy odcinek wschodniej obwodnicy Wrocławia został już otwarty - możemy przejechać już fragmentem z Siechnic do Łanów z mostami na Oławie i Odrze. Kolejny odcinek z Żernik Wrocławskich do Siechnic jest w budowie i pojedziemy nim w sierpniu przyszłego roku. Natomiast dwa pozostałe odcinki - Bielany Wrocławskie-Żerniki Wrocławskie oraz Łany-Długołęka są jeszcze w fazie projektowania.
- Poza drugim odcinkiem, który jest już w budowie i oddamy go do użytku w terminie, cały czas szukamy finansowania na budowę kolejnych fragmentów Wschodniej Obwodnicy Wrocławia - tłumaczy Rafał Jurkowlaniec.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze