Od rana utrudnienia można było spotkać m.in. na ulicy Piłsudskiego. Motorniczy wypuszczali podróżnych wprost na ulice, kiedy nie byli w stanie poruszać się dalej albo zmieniali trasy i jechali objazdami.
W związku z tym, że z interwencjami wyjechały już specjalne ekipy odśnieżające tory i zwrotnice, sytuacja lekko się poprawiła.
- Od rana było trochę problemów, jednakże w tej chwili wszystko jest w porządku – mówi nam dyżurny z centrali ruchu MPK. - Właśnie puściliśmy po wykolejeniu tramwaje na ulicy Powstańców Śląskich i Hallera.
Również autobusy mają bardzo duże opóźnienia.
- Jesteśmy zależni od tych firm, które oczyszczają ulice – informuje pracownik MPK. - Generalnie problem jest taki, że samochody przejeżdżają przez zwrotnice i zabijają je śniegiem. Bardzo często zdarza się, że jest to śnieg zlodowaciały, który wchodzi w zwrotnicę całkowicie ją wypełniając i powodując wykolejenie się tramwaju.