Miał być nowoczesny dworzec autobusowy z centrum handlowym i hotelem. Miała go zbudować firma, która kupi prywatyzowany Polbus – jednak Ministerstwo Skarbu wstrzymało prywatyzację po tym, jak okazało się, że księgowa firmy zniknęła zabierając ponad 600 tys. zł.
- Dostaliśmy maila, że księgowa nie przyjdzie już do pracy. No i się zaczęło - mówi TOK FM anonimowy rozmówca, pracownik firmy Polbus. - Brała zaliczki z kasy głównej, ale prezes nic o nich nie wiedział - usłyszała reporterka TOK FM.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze