Reklama

Remis Sparty z nowym zespołem Jasona Crumpa, Marmą Rzeszów

02/05/2011 00:00

W czwartej kolejce Speedway Ekstraligi drużyna Betardu Sparty Wrocław zremisowała na swoim torze z PGE Marma Rzeszów 45:45.

Słoneczne niedzielne popołudnie przysporzyło kibicom na Stadionie Olimpijskim sporo emocji. Betard Sparta Wrocław podejmował drużynę, której liderem jest były zawodnik wrocławskiej ekipy – Jason Crump. Australijczyk doskonale spisuje się na wrocławskim torze, zna go jak własną kieszeń, tak więc rzeszowski zespół stał się nie lada wyzwaniem.



Mecz rozpoczął się od remisu. I to nie jedynego w tym spotkaniu. Pierwszy, najszybszy już na starcie, był Dawid Lampart, do samego końca atakowany przez Macieja Janowskiego. Kolejne cztery biegi również zakończyły się rezultatem 3:3, choć trzeba przyznać, że nie powiewały nudą. W wyścigu drugim świetną mijanką mógł popisać się Kenneth Bjerre, natomiast w czwartym, po taśmie Piotra Świderskiego, zastąpił go Patryk Kociemba. Wrocławski młodzieżowiec przez dwa pierwsze okrążenia odpierał ataki Jasona Crumpa, by za chwilę stracić prowadzenia na rzecz byłego mistrza świata.



Od ósmego biegu niewielką przewagę uzyskali goście, jednak powoli, sumiennie wrocławianie
odrabiali straty.



Przed biegami nominowanymi wynik wynosił 39:39 i można było spodziewać się wszystkiego.
Trenerzy ustalili składy. Czternasta gonitwa, tak ważna dla każdego zespołu okazała się mało
emocjonującym wyścigiem. Kolejne 3:3, pierwszy Piotr Świderski, zaraz za nim Chris Harris. Piętnasty bieg miał przesądzić o wyniku całego meczu. Druga w tym meczu taśma, tym razem „zaliczył” ją Kenneth Bjerre. Jego miejsce zajął Maciej Janowski. Tuż po starcie można było usłyszeć jęki wrocławskich kibiców – goście wystartowali najszybciej. Po chwili Lee Richardsona wyprzedził Maciej Janowski. Z 1:5 zrobiło się 2:4 dla rzeszowian i gdy już wszyscy byli myśli, że gospodarze i tym razem punktów z meczu nie zdobędą, na ostatnim łuku Anglika wyprzedził Tomasz Jędrzejak. 3:3, 45:45, remis.



Na pochwałę z pewnością mogą zasłużyć Kenneth Bjerre, Tomasz Jędrzejak i Piotr Świderski. Cała trójka zdobyła łącznie 30 punktów. Trochę gorzej spisał się Maciej Janowski, który spotkanie zakończył z dorobkiem 6 punktów. To jednak nie wystarczyło do pokonania rzeszowian. Czołowi zawodnicy nie mieli wsparcia pozostałych kolegów. Taki stan rzeczy nie może się mieć miejsca przy kolejnych spotkaniach, jeśli drużyna Betardu planuje utrzymać się w lidze, a może nawet powalczyć o medale. Przed nami piąta kolejka – wyjazd z Unią Leszno. Aby myśleć o remisie bądź zwycięstwie, wrocławska drużyna musi jeździć na równym, dobrym poziomie. Jak będzie? Okaże się 8 maja.
Agnieszka Czerniawska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości