Co to jest jadłodajnia i czy w każdym miejscu, w którym podawane i sprzedawane jest jedzenie, chcecie zakazać sprzedaży alkoholu? To jedno z pytań, które radnym miejskim zadali prawnicy wojewody. Mieli oni do końca tygodnia rozstrzygnąć, czy nocna prohibicja na Starym Mieście jest legalna. To się jednak opóźnia, bo postanowili dopytać radnych o szczegóły.
- Poprosiliśmy miasto o doprecyzowanie pewnych kwestii związanych z tą uchwałą i czekamy na odpowiedź. Dlatego nie uda się wydać rozstrzygnięcia nadzorczego w sprawie uchwalonej na początku lipca przez radę miasta uchwały o zakazie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych na Starym Mieście – tłumaczy Bartosz Wiśniewski z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Chcemy na przykład zapytać czym kierowali się twórcy uchwały pisząc o jadłodajni, bo ze słownika wynika, że jest to każde miejsce, w którym podawane i sprzedawane jest jedzenie – dodaje.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze