Jutro, 3 lutego, miał być Dzień bez Smoleńska. Inicjatywa, która została wymyślona przez dwóch studentów i utworzona na portalu Facebook spotkała się z ogromnym poparciem. Szybko jednak zniknęła. Jej koniec pomysłodawcy tłumaczyli niezrozumieniem jej celu. Mimo to wiele osób chce zademonstrować jutro swoje nastawienie do ciągłego mówienia o katastrofie. Wśród nich są zwolennicy Ruchu Poparcia Palikota, którzy na ten dzień przygotowali akcję- będą rozdawac pomarańczowe wstążeczki.
W styczniu pisaliśmy o dwóch studentach z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy zaproponowali, aby dzień 3 lutego był dniem bez informacji o śledztwie w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu i politycznych kłótni.
- Chciałbym, aby ta inicjatywa wpłynęła na naszą rzeczywistość, na indywidualne postawy, tak abyśmy mogli z perspektywy spojrzeć na to, co się stało. Uważam, że przyczyny tragedii powinny zostać całkowicie wyjaśnione, jednak rzetelną, analityczną pracą, a nie w świetle fleszy, na pierwszych stronach gazet. (...) Miejsce tej tragedii jest w sferze sacrum i powinna budzić współczucie, tymczasem staje się symbolem gry i walki politycznej - tłumaczył wówczas jeden z pomysłodawców akcji, Piotr Stohnij.
Inicjatywa spotkała się z dużym entuzjazmem i poparciem. Na stronie Facebook zdobyła aż 95 tysięcy fanów. Wyglądało więc na to, że 3 lutego rzeczywiście będzie Dniem bez Smoleńska. Inicjatorom bardzo zależało na tym, by ich pomysł był dobrze zrozumiany.
"Celem tej inicjatywy jest WYTCHNIENIE, pokazanie, że w Polsce powinno być miejsce również dla ludzi, którzy chcą żyć w spokoju, bez ciągłej żałoby i awantury"- przeczytać można było na stronie akcji.
Nie wszystko jednak poszło zgodnie z założeniami. Na portalu społecznościowym zaczęły powstawać kontrinicjatywy, osoby publiczne zabierały w tej sprawie głos. Dlatego już kilka dni później studenci usunęli stronę, wydając oświadczenie:
"Nasza inicjatywa jest wykorzystywana by pogłębiać przepaść, która podzieliła Polskę. Stajemy się pionkami w grze. To niesprawiedliwe, a najgorsze, że mija się z głównym celem tego pomysłu – budowaniem mostów. Powstają kontrinicjatywy, a niektóre osoby publiczne wątpią w naszą dobrą wolę. Prowadzi to do konfrontacji i sytuacji, kiedy 3 lutego stanie się kolejną przegraną przez wszystkich bitwą. Do tej pory zawsze tak było, ponieważ żadna ze stron nie potrafiła ustąpić. Dziś będzie inaczej".
Mimo tego, że główni pomysłodawcy wycofali się ze swojego pomysłu, akcja "3 lutego-Dzień bez Smoleńska" trwa. Na Facebooku pojawiły się kolejne strony, które łącznie mają około 7 tys zwolenników. W wydarzenie angażuje się także Ruch Poparcia Palikota, który to już jutro zademonstruje swoje poparcie dla tego pomysłu.
- Mówimy dosyć mantrze kontrolerzy-piloci-Smoleńsk! Dosyć niekończącej się mszy żałobnej, retoryce winy i żądzy odwetu. Dosyć z kultem śmierci! Ogień życia, zapalony przez Janusza Palikota na II Kongresie Ruchu Poparcia Palikota w Katowicach. Przypinamy do swoich ubrań w postaci pomarańczowej wstążki- ogłaszają zwolennicy Stowarzyszenia RPP. Akcja będzie odbywac się w trzech miejscach we Wrocławiu: Plac Solny godz. 14 - 16, Plac Grunwaldzki godz. 16-18, Pasaż Niepolda godz. 18- 20.
Wygląda więc na to, że pierwotny pomysł, mający na celu wytchnienie i odpoczynek przerodzi się w kolejną polityczną rozgrywkę i stanie się to, czego najbardziej obawiali się inicjatorzy- pogłębi się przepaść, która dzieli Polskę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze