Reklama

Ruszył pilotaż w sprawie naziemnych przejść na rondzie Reagana. Są już pierwsze efekty [TYLKO U NAS]

05/08/2015 00:00

Z ekspertyzy dotyczącej utworzenia dwóch naziemnych przejść dla pieszych na rondzie Reagana wynika, że - ze względów bezpieczeństwa - trzeba wprowadzić korekty sygnalizacji na wyspie centralnej ronda, a także ograniczyć prędkość pojazdów MPK. Pilotaż, po którym urzędnicy podejmą ostateczną decyzję, już ruszył i przyniósł pierwsze efekty.

Przypomnijmy, na początku kwietnia - jako pierwsi - donosiliśmy, że magistrat zlecił ekspertyzę w sprawie naziemnych przejść na rondzie Reagana.


 


- Prośba odnośnie możliwości powstania przejść na rondzie Reagana pochodzi bezpośrednio od prezydenta Wrocławia. Współczesne miasto to ciągła dyskusja o najlepszych rozwiązaniach i prezydent zdaje sobie z tego sprawę. Podjęte decyzje trzeba co jakiś czas weryfikować. Dlatego niezależnie od stanowiska jednostek miejskich poprosił o przeanalizowanie sytuacji - tłumaczył nam wówczas Tomasz Stefanicki, oficer pieszy w magistracie.

Reklama

 


Ekspertyza przygotowana przez naukowców z Politechniki Krakowskiej trafiła do wrocławskiego magistratu pod koniec maja. Jednak urzędnicy mieli uwagi do sporządzonej analizy - została ona uzupełniona, a ostateczna, zatwierdzona wersja dotarła do Wrocławia na początku lipca.


 


>Pobierz pełną ekspertyzę dotyczącą przejść dla pieszych na rondzie Reagana


 

 


Magistrat zlecił przygotowanie opinii uwzględniającej utworzenie dwóch naziemnych przejść dla pieszych przez jezdnię na wyspę centralną ronda Reagana.

Reklama

 


Jedno miałoby powstać od wschodniej strony wyspy - z przystanku tramwajowego linii 1 (od mostu Zwierzynieckiego), a drugie w części północnej - z placu przed Pasażem Grunwaldzkim (od ulicy Szczytnickiej).




Pilotaż już trwa, są pierwsze wnioski


 


Urzędnicy tłumaczyli, że zanim podejmą ostateczną decyzję w sprawie naziemnych przejść, przeprowadzą trzymiesięczny pilotaż, polegający na wprowadzeniu zmian w pracy sygnalizacji świetlnej wewnątrz wyspy centralnej ronda, zgodnie z rekomendacjami naukowców z Politechniki Krakowskiej.

Reklama

 


Chodziło o wydłużenie zielonego światła dla pieszych kosztem zielonego światła dla MPK.


 


- Jeśli pilotaż wypadnie pozytywnie, tzn. nie spowoduje dodatkowych utrudnień dla komunikacji miejskiej ani zagrożeń dla pieszych, wówczas w przyszłym roku wybudujemy przejścia - zapowiada Tomasz Stefanicki.


 


Pilotaż już się zaczął i przyniósł pierwsze efekty.


 


- Na razie udało się znaleźć ustawienia poprawiające koordynację po wschodniej stronie wyspy centralnej ronda Reagana, co dotyczy potencjalnego przejścia do przystanku "jedynki". Dzięki wykorzystaniu luki między otwarciami, zmianę udało się wdrożyć przy minimalnej stracie dla komunikacji zbiorowej - skrócenie o jedną sekundę czasu wyjazdu z peronu czwartego. Nie powoduje to obecnie żadnych utrudnień, ale konieczna jest dłuższa obserwacja - zwłaszcza po zakończeniu wakacji - tłumaczy Tomasz Stefanicki.

Reklama

 


Stefanicki podkreśla, że nie udało się jeszcze znaleźć dobrego sposobu na koordynację przejść po stronie północnej.


 


- Są one jeszcze analizowane przez inżynierów ruchu - dodaje oficer pieszy.


 


Zyskają piesi, kierowcy nie stracą


 


Jak mówi mgr inż. Łukasz Franek, kierownik zespołu z Politechniki Krakowskiej, który opracował ekspertyzę, rondo Reagana z punktu widzenia pieszego jest miejscem bardzo nietypowym i nieintuicyjnym, gdzie łatwo się pogubić.


 


- Bardzo trudno, zwłaszcza ze względu na podziemne przejście, dokładnie zbadać, kto gdzie idzie - podkreśla Łukasz Franek.

Reklama

 


>Przeczytaj wywiad z Łukaszem Frankiem


 


Natężenie ruchu pieszych i relacje, w jakich się poruszają, badano za pomocą 24-godzinnej obserwacji video w majowy piątek.


 


Eksperci wyliczyli, że utworzenie naziemnych przejść przyniosłoby znaczne korzyści dla pieszych - ograniczyłyby one bariery w dostępności węzła, zwłaszcza dla niepełnosprawnych czy rodziców z dziećmi w wózkach i spowodowały zauważalne oszczędności czasu, od 20 do 55 sekund.


 


- Zysk społeczny, spowodowany oszczędnością czasu, oszacowaliśmy na 40 tysięcy złotych miesięcznie dla każdego z przejść - podkreśla Tomasz Stefanicki.

Reklama

 


Sprawdzano też, ile osób łamie przepisy i przechodzi górą, w miejscach, gdzie mają powstać naziemne przejścia.


 


Okazało się, że w ciągu doby w miejscu nieistniejącego jeszcze przejścia po północnej stronie ronda Reagana (od Pasażu Grunwaldzkiego) 17 osób przeszło górą, a w miejscu przejścia południowego - 42 osoby.


 


- Z naszych analiz wynika, że po utworzeniu przejść naziemnych ryzyko wypadków będzie dokładnie takie samo jak na innych przejściach we Wrocławiu. Wzrośnie za to ryzyko wypadków z udziałem pieszych i pojazdów MPK już w samym obrębie wyspy centralnej ronda - tłumaczy Łukasz Franek.

Reklama

 


Stanie się tak dlatego, że piesi, którzy na zielonym świetle dostaną się na wyspę, będą o wiele bardziej skłonni do przejścia na świetle czerwonym z jednego peronu na drugi, zwłaszcza, gdy będą widzieć swój tramwaj czy autobus. Obecnie większość podróżnych wychodzi z podziemia już na właściwym peronie i nie przemieszcza się w obrębie ronda.


 


- Dlatego nasze rekomendacja dotyczy przede wszystkim korekty ustawień sygnalizacji świetlnej wewnątrz wyspy, tak, aby piesi mieli tzw. zieloną falę - wyjaśnia Łukasz Franek.

Reklama

 


Druga z postulowanych przez ekspertów zmian to wprowadzenie ograniczenia prędkości dla pojazdów MPK wewnątrz ronda do 20 km/h.


 


- Badania dowodzą, że pieszy, przy zderzeniu z tramwajem czy autobusem jadącym nie więcej niż 20 km/h, ma niemal 100-procentowe szanse na przeżycie - dodaje Franek.


 


Dla kierowców jeżdżących przez rondo Reagania nie zmieni się nic, bo po utworzeniu przejść nie trzeba będzie zmieniać cyklu świateł dla samochodów.


 


Oficer pieszy nie wyklucza, że zamiast dwóch powstaną trzy przejścia. Trzecie miałoby się pojawić od strony mostu Grunwaldzkiego.

Reklama

 


- Dyskusja na ten temat jest wciąż otwarta - dodaje Stefanicki.


 


Koszt budowy jednego przejścia dla pieszych to około 70-80 tys. złotych.


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości