Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, to w Polsce będziemy wspierać jedynie powstawanie fabryk i to tylko w mniejszych miastach. O ściąganiu inwestorów zainteresowanych centrami badawczymi w dużych miastach możemy zapomnieć – tak nowe pomysły na „wpieranie inwestycji” ocenia Tomasz Gondek, dyrektor Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Prezydenci Wrocławia, Poznania, Katowic i Gdańska wystąpili już do rządu w tej sprawie.
Wrocławscy taksówkarze blokowali dziś ulice miasta Kilkudziesięciu wrocławskich taksówkarzy w środowy poranek zablokowało najważniejszą trasę w mieście prowadzącą do Rynku - ulice Legnicką i Kazimierza Wielkiego oraz place Dominikański i Społeczny. Kierowcy taksówek nie godzą się na proponowane przez rząd "otwarcie ich zawodu" dla wszystkich ludzi.2012-05-23
Donald Tusk we Wrocławiu: służba zdrowia jest gotowa na Euro 2012 Premier Donald Tusk przez dwa dni przebywał w stolicy Dolnego Śląska. W piątek zwiedził nowy terminal lotniska i spotkał się z Rafałem Dutkiewiczem, w a w sobotę wizytował Akademicki Szpital Kliniczny. Towarzyszył mu minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Szef rządu podkreślał, że Wrocław jest dobrze przygotowany na Euro 2012.2012-05-19
Chodzi o "Program wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011-2020". Ma on wejść w życie za rok. Na razie jest opiniowany.
Kontrowersje budzą szczególnie trzy zapisy w tym projekcie:
Pierwsza wątpliwość to powiązane wspierania inwestorów ze stopą bezrobocia „w stosunku do średniej krajowej według ostatnich danych publikowanych przez GUS na dzień przed złożeniem wniosku inwestora o udzielenie wsparcia (cytat z omawianego dokumentu – bk),” czyli duże miasta mogą o wsparciu inwestorów zapomnieć.
Druga wątpliwość to obliczanie maksymalnego pułapu wsparcia. W tej chwili w naszym kraju pomoc publiczna nie może przekroczyć 40 proc. inwestycji. W przypadku fabryk jest to proste do policzenia – bo koncern od razu wykłada pieniądze na ich budowę.
Co jednak zrobić z inwestorami zainteresowanymi np. centrum usługowym? Pomieszczenia najczęściej wynajmują (np. HP w Renomie), więc te koszty są znacznie niższe, ale wkładają duże pieniądze np. w szkolenie pracowników.
- Rząd chce ograniczyć możliwość wspierania inwestycji mniej kapitałochłonnych, a z natury rzeczy do takich zaliczamy inwestycje w centra badawczo rozwojowe, które nie wiążą się z budową wielkiej infrastruktury produkcyjnej. To zaś będzie oznaczało, że wszyscy zainteresowani takimi fabrykami, ominą Polskę – uważa Tomasz Gondek, dyrektor Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. - Wrocław straci na tym naprawdę dużo, bo nam chodzi w tej chwili o transfer wiedzy, dzięki któremu za dużo wyższe pensje pracę znajdują wykształceni fachowcy – dodaje.
Trzeci kontrowersyjny zapis to zakaz łączenia wsparcia dla inwestorów. Czyli nowy inwestor nie będzie mógł jednocześnie dostać grantu rządowego, pieniędzy z funduszy Unii Europejskiej i liczyć na ulgi podatkowe.
O wątpliwościach, czy zagraniczne koncerny powinny dostawać unijne dotacje pisaliśmy na początku grudnia.
W ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka tylko trzy firmy, które zainwestowały we Wrocławiu, dostały odpowiednio:
- IBM 84 mln 861 tys. zł na "utworzenie miejsc pracy w centrum usług wspólnych IBM we Wrocławiu";
- Mc Kinsey 7 mln 238 tys. zł na "dywersyfikację działalności centrum IT we Wrocławiu poprzez wprowadzenie innowacyjności produktów";
- Nokia Siemens 17 mln 032 tys. zł na "utworzenie Europejskiego Centrum Badawczo-Rozwojowego w zakresie inżynierii wspomagania decyzji".
O wątpliwości w tej kwestii mówiła w wywiadzie z nami Lidia Geringer d'Oedenberg, kwestorka Parlamentu Europejskiego, eurodeputowana z Wrocławia: - Prywatna firma może sobie dowolnie przenosić oddziały, bo mamy wolność gospodarczą. Jednak jeśli jest tak, że taka firma wzięła środki pomocowe na stworzenie miejsc pracy, wykorzystała je, po czym przeniosła się gdzie indziej i znów wzięła środki pomocowe. Środki, które powinny dostać polskie małe i średnie przedsiębiorstwa, które gdy zmieni się koniunktura na pewno nie przeniosą się gdzie indziej. To oczywiście jest zgodnie z prawem, ale tak być nie powinno – mówi Lidia Geringer d'Oedenberg.
- Akurat nas ten zapis dotknie najmniej, bo udało nam się ściągnąć już sporo inwestorów, przekroczyliśmy masę krytyczną i teraz działa już efekt kuli śniegowej: poprzednie inwestycje ściągają kolejne, ale inne miasta będą miały z tym sporo problemu – uważa Tomasz Gondek. - Zwłaszcza, że wszystkie ościenne kraje dają wyższe dotacje do inwestycji niż my. Oczywiście, że najuczciwiej byłoby żeby nikt nic nie dawał, ale skoro takie są reguły gry, to osłabianie się w niej nie jest najlepszym pomysłem – dodaje.
Właśnie dlatego prezydenci Wrocławia, Poznania, Katowic i Gdańska wystąpili już wspólnie do rządu w tej sprawie. Co o tym sądzicie?
Jesteś niezalogowany, Twoje komentarze będą dodane z użytkownika Anonimowego. Zaloguj się lub Połącz z Facebook
2010-12-30 13:25:26 ~Gość
Mamy rząd POwszechnie uznanych fachowców, którzy chcą z naszego kraju zrobić skansen. Tnie się wydatki na szkolnictwo wyższe i naukę (aktualnie poziom finansowania jak Albanii - proc. PKB), ogranicza się inwestycje w centra B+R, przycina się program budowy dróg, wyprzedaje sektor energetyczny, bankowy, itd... A Polacy dalej kochają Donalda. Obudźcie się!
2010-12-30 21:49:07 ~Gość
No ... a dla czego tylko w małych miastach ma byc bezrobocie - tam ludzie nie mieszkaja?
2010-12-31 09:53:33 ~Gość
W małych miastach nie powstaną centra typu IBM, HP. Duże miasta w Polsce lub za granicą.
2010-12-31 17:10:24 ~Gość
Jezus Maria, co to za tytuł! Co rząd robi? "stopuje wspieraniu inwestorów"?. Stopuje wspieraniu? A cóż to za konstrukcja gramatyczna? Rozumiem, że portal obniża koszty, ale stać go chyba na zatrudnienie kogoś, kto skończył przynajmniej szkołę podstawową, a nie jakiegoś tam redaktoru "Tomaszu Gondku".
2010-12-31 17:19:19 ~Gość
Panie "naukowiec", ja rozumiem, że prawi i sprawiedliwi dali by na naukę, górnictwo, stocznie, pielęgniarki, wojsko, pokonaliby w sojuszu z Gruzją Rosję, rzuciliby na kolana Niemcy, zlikwidowaliby w Polsce biedę, zlikwidowaliby przestępstwo, zlikwidowaliby w Polsce wszystko, czyli obróciliby ją w pustynię. Zostalibyśmy jeno skansenem pełnym pomników i krzyży. I dworzec w Gosiewie by nam jeszcze został.
Dziękuję za propozycję rządów ludzi obłąkanych!
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.