Reklama

Sebastian Mila: Wymagania wobec lidera są wysokie

25/01/2012 00:00

W środę piłkarze Śląska rozegrali dwa sparingi. Najpierw zmierzyli się w Dzierżoniowie z KS Polkowice (3:1) a następnie w Nowej Rudzie ze Slezsky FC Opava (1:1). Jak były komentowane oba spotkania? Zapraszamy do lektury.

Sebastian Mila (Śląsk Wrocław): To był mecz dwóch zupełnie innych drużyn, bo gramy w różnych krajach i raczej małe są szanse na to, że spotkamy się w pojedynku o stawkę. To starcie w Nowej Rudzie zostało bardzo dobrze zorganizowane. Teraz skupiamy się na okresie przygotowawczym, żeby potem pokazać na co nas stać i wytrenować sobie elementy taktyczne, by je później stosować w meczach ligowych. To normalne, że wymagania wobec nas, jako lidera T-Mobile Ekstraklasy są wysokie.


 


Lumir Sedlacek (Slezsky FC Opava): Podeszliśmy do tego meczu z dużym szacunkiem dla Śląska Wrocław, wiemy, że to lider polskiej ligi i wymagający przeciwnik. Było to dzisiaj widać na murawie, piłkarze nie boją się grać, nieźle operują piłką i ta ich gra wygląda naprawdę fajnie. Określiłbym ich jako zespół techniczny i waleczny. My natomiast jesteśmy zadowoleni, ze mogliśmy zagrać z silniejszym rywalem, z drużyną, która grała w tym sezonie w Lidze Europy.

Reklama

 


Łukasz Gikiewicz (Śląsk Wrocław): W pierwszej połowie utrzymywaliśmy się przy piłce, nieźle graliśmy, ale brakowało ostatniego podania, tego dołożenia nogi. W drugiej było już ciężej ze względu na zapadające ciemności. Wydaje mi się, ze lepiej byłoby rozpocząć ten mecz wcześniej niż kończyć go po zmroku. Przy golu próbowałem lobować bramkarza, nie udało się, ale na szczęście dobitka była skuteczna. To są jeszcze pierwsze sparingi, wszystko przyjdzie z czasem.

Piotr Ćwielong (Śląsk Wrocław): Trener nas podzielił na dwie grupy i nam przyszło rywalizować z KS-em. Polkowice na początku zdobyły bramkę, co wynikało z tego, że trochę przespaliśmy początek meczu, ale potem już konsekwentnie graliśmy to, co sobie zakładaliśmy. Wynik świadczy o tym, że te założenia zrealizowaliśmy. Bramka na pewno cieszyłaby, ale dwie asysty też satysfakcjonują. Najważniejsze mecze przed nami, odbędą się one na Cyprze. Tam właściwie będzie bezpośrednia walka o pierwszy skład. Dobrze zaprezentował się dzisiaj Dalibor Stevanović, który pokazał, że jest klasowym zawodnikiem. Widać, że nie boi się brać odpowiedzialności na siebie, strzelił również ładnego gola i myślę, że będzie nam bardzo pomocny.

Reklama

 


Marek Wasiluk (Śląsk Wrocław): Cieszy wygrana, ale wyniki nie są najważniejsze. W formie musimy być za trzy-cztery tygodnie, kiedy rozpocznie się rywalizacja w lidze, a nie teraz. Więcej meczów rozegrałem na środku obrony, więc na pewno lepiej czuję się tam aniżeli jako defensywny pomocnik. Pozycje te na pewno trochę się różnią, jednak wolę grać na środku defensywy.


 


Janusz Kudyba (trener KS-u Polkowice): Sparing miał nam pokazać, jaka jest różnica jest między nami, a zespołem lidera ekstraklasy. Jest ona bardzo duża, szczególnie jeśli chodzi o organizację gry. Uważam, że lepiej żebyśmy zagrali teraz z mocnymi przeciwnikami, bo to zaprocentuje najbliższej przyszłości. Bramki straciliśmy po indywidualnych błędach, dlatego ciężko być zadowolonym ze swojej postawy.


slaskwroclaw/mw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości