Gol Waldemara Soboty w 81 minucie meczu dał Śląskowi Wrocław trzy punkty w wyjazdowym spotkaniu z Polonią Warszawa.
Śląsk rozpoczął to spotkanie bez kontuzjowanych Mili, Kaźmierczaka i Sztylki, ale także, podobnie jak w meczu z Wisłą, bez napastników. Na lewym skrzydle pomocy mecz rozpoczął Amir Spahic - i to on miał najlepszą sytuację w pierwszej połowie. Podczas pierwszej naprawdę groźnej kontry znalazł się sam na sam z bramkarzem gospodarzy, Sebastian Przyrowskim, ale trafił piłką wprost w skracającego kąt golkipera.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze