Reklama

Śląsk Wrocław wygrał w Chorzowie i jest już prawie wicemistrzem Polski

25/05/2011 00:00

Takie słowa pisze się z prawdziwą przyjemnością. Piłkarze Śląska Wrocław wygrali w Chorzowie z Ruchem 2:1, awansowali na drugie miejsce w tabeli Ekstraklasy, a tytuł wicemistrza Polski mają na wyciągnięcie ręki. Muszą tylko wygrać ostatni mecz w sezonie, a ten już w najbliższą niedzielę.

Odkąd Śląsk prowadzi trener Orest Lenczyk, nie znalazło się wielu mocnych na wrocławską ekipę. Pod wodzą doświadczonego szkoleniowca, wrocławianie przegrali tylko z Koroną Kielce i Górnikiem Zabrze. Ale przed meczem z Ruchem można było bać się na serio, że Śląsk przegra z kontuzjami. Bo lista piłkarzy leczących urazy długością zaczyna przypominać już spis rannych żołnierzy wracających z frontu.



Wrocławianie nie dali się jednak ani kontuzjom, ani rywalowi z Chorzowa. Szybko też ułożyli mecz pod siebie. Już w 4. minucie gry Sebastian Mila dośrodkował w pole karne z rzutu rożnego, a tam największym sprytem popisał się ex-piłkarz Ruchu Piotr Ćwielong, który z bliska posłał piłkę do bramki “Niebieskich”. Chorzowianie próbowali wyrównać, ale ich akcjom albo brakowało dokładności, albo na posterunku był Marian Kelemen. Choć w 22. minucie słowacki golkiper prawie skapitulował, po niefortunnym zagraniu Tadeusza Sochy. O gola mógł też się pokusić Arkadiusz Piech, ale Kelemen w dobrym stylu poradził sobie z jego strzałem.


Wrocławianie zadali kolejny cios Ruchowi po blisko pół godzinie gry. Ale jaki był to cios! Z kornera dośrodkował Mila, po zamieszaniu piłka trafiła do Roka Elsnera, a Słoweniec popisową przewrotką pokonał Peskovicia. Elsner strzelił gola w drugim meczu z rzędu. Każda z jego bramek była ładniejsza od poprzedniczki. Górnikowi Zabrze słoweński pomocnik też zaaplikował bramkę, której przyklasnęliby nawet na Camp Nou.



“Niebiescy” postarali się o kontaktowego gola jeszcze przed przerwą. Szczęśliwym strzelcem okazał się Łukasz Janoszka. Bramka dla chorzowian sprawiła, że Śląsk musiał grać uważnie, by nie nadziać się na kontrę, która mogłaby być bardzo kosztowna. I sztuka ta w pełni im się udała. Choć bywało groźnie. Bliski szczęścia znów był Piech, o gola mógł się pokusić Maciej Jankowski. A w ostatnim kwadransie meczu bramka dla Ruchu niemal wisiała w powietrzu. Dwie świetne okazje strzeleckie miał Sebastian Olszar, ale Kelemen w sobie tylko znany sposób odbijał strzały doświadczonego napastnika. I walnie przyczynił się do tego, że Śląsk wraca do Wrocławia z kompletem punktów.



Wygrana w Chorzowie pozwoliła Śląskowi wrócić na drugie miejsce w tabeli. Szczęśliwie dla wrocławian, punkty w tej kolejce zgubiła Jagiellonia Białystok (rozbita przez Cracovię) i Lechia Gdańsk (przegrała w Łodzi z Widzewem). Popisową wygraną zanotowała za to w Gdyni warszawska Legia, rozbijając Arkę 5:2. Teraz Arka przyjedzie do Wrocławia. Sądząc po tym, co pokazała z legionistami, trudnym rywalem nie będzie. Ale gdynianie ciągle bronią się przed spadkiem i mogą rzucić się Śląskowi do gardła. I choć Śląskowi do awansu do Ligi Europejskiej wystarczy remis, to nie ma co kalkulować. Jeśli wrocławianie zremisują, mogą wypaść nawet poza ligowe podium, a swoją grą w tym sezonie absolutnie na nie zasłużyli. Dlatego Arkę trzeba pokonać. Wtedy Wrocław pozna nie tylko gry w Lidze Europejskiej, ale też - a może przede wszystkim - wicemistrzostwa Polski.



Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 1:2 (1:2)


Bramki: Janoszka (42.) - Ćwielong (4.), Elsner (32.).



Ruch: Pesković - Jakubowski (71. Nykiel), Djokić, Grodzicki, Szyndrowski - Lisowski, Komać, Malinowski (46. Jankowski), Janoszka, W. Grzyb - Piech (61. Olszar).


Śląsk Wrocław: Kelemen - M. Gancarczyk, Celeban, Spahić, Socha (85. Wołczek) - Sobota, Elsner, Sztylka, Mila, Ćwielong (89. Madej) - Cristian Diaz (58. Szewczuk).



Żółte kartki: Janoszka, Komac - Spahić, Mila, M. Gancarczyk.


Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok).


Widzów: 4000.
Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości