Śląsk Wrocław będzie musiał zapłacić 10 tys. zł kary finansowej. To efekt kontrowersyjnej sytuacji z meczu 14. kolejki Ekstraklasy między wrocławską ekipą i Ruchem Chorzów.
W doliczonym czasie gry meczu Śląsk - Ruch wrocławianie prowadzili 2:1, ale chorzowianie przeprowadzali kontratak. Dotarli pod pole karne Śląska, ale ich akcję przerwał gwizdek sędziego. Powód? Ktoś wrzucił na murawę drugą piłkę. Do dziś nie wiadomo, skąd na boisku wzięła się nieregulaminowa futbolówka. Piłkarz Ruchu Krzysztof Nykiel oskarżył o to napastnika Vuka Sotirovicia, napastnika Śląska, ale Serb jednak się nie przyznał. Trener wrocławskiej drużyny Orest Lenczyk powiedział, że całej sytuacji nie widział i nie wie, kto spłatał “Niebieskim” takiego figla.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze