Reklama

Snajper z Czarnogóry w Śląsku Wrocław?

28/02/2011 00:00

Piłkarze, ich menadżerowie i klubowi działacze odliczają już godziny do zamknięcia zimowego okienka transferowego. Możliwe, że do drużyny Ślaska Wrocław w ostatniej chwili dołączy nowy napastnik, który zastąpi wypożyczonego do Jagiellonii Białystok Vuka Sotirovica.

Po tym, jak ze Śląska z hukiem wyleciał Serb Vuk Sotirović, trenerowi Orestowi Lenczykowi znacznie skurczyło się pole manewru w grze ofensywnej. Do jego dyspozycji zostało czterech napastników, z których żaden nie gwarantuje skutecznej gry pod bramką rywala. Największe oczekiwania spoczywają na Argentyńczyku Cristianie Diazie. Ale jego forma wiosną jest wielką niewiadomą, bo latynoski snajper przez kilka miesięcy leczył poważną kontuzję i dopiero niedawno wrócił do zdrowia. O miejsce w ataku Śląska rywalizują jeszcze młody i waleczny, ale niezbyt bramkostrzelny Łukasz Gikiewicz oraz dwaj weterani - Remigiusz Jezierski i Tomasz Szewczuk.



W poniedziałek wyjaśniło się, gdzie wiosną będzie grał krnąbrny Serb. W ubiegłym tygodniu odsunięto definitywnie od Śląska i jedyne, na co mógł liczyć, to transfer lub półroczne treningi na własną rękę. Spekulowano, że jego nowym klubem będzie Arka Gdynia, ale gdyby Sotirović zdecydowałby się na taki krok, zostałby wrogiem publicznym nr 1 kibiców we Wrocławiu.
I niepokornego piłkarza przygarnęła prowadząca w Ekstraklasie Jagiellonia Białystok. Tym samym serbski napastnik wraca do klubu, w którym grał już przez dwa sezony i z którego w 2007 r. przeszedł do Śląska Wrocław. Zastąpi w nim Barłomieja Grzelaka, który miał być odkryciem piłkarskiej wiosny w Polsce, ale doznał poważnej kontuzji ścięgna Achillesa i przez najbliższe pół roku o futbolu będzie mógł jedynie marzyć.



Sotirović został wypożyczony do końca obecnego sezonu, a Śląsk zastrzegł w umowie, że Serb nie będzie mógł zagrać przeciwko niemu w barwach “Jagi”. Ponadto, Sotirović zgodził się na przedłużenie wygasającej w czerwcu br. umowy ze Śląskiem do końca 2011 r. Dzięki temu Śląsk będzie mógł sprzedać piłkarza po jego powrocie z Białegostoku. Możliwe też, choć dziś zakrawa to na marny scenariusz rodem z science fiction, że po sezonie ze Śląska odejdzie trener Lenczyk, a Sotirović wróci i od nowego trenera dostanie spory - zważywszy na jego ostatnie wybryki - kredyt zaufania.



Kto zastąpi wiosną Vuka Sotirovicia? Możliwe jest, do drużyny dołączy nowy snajper. Dziennik “Polska - Gazeta Wrocławska” podał jednak, że może nim być Radomir Djalović (jego nazwisko pisane jest też jako Đalović) z Czarnogóry, grający obecnie w chorwackim NK Rijeka. Piłkarz ten ma 28 lat, mierzy 186 cm wzrostu i ma w dorobku grę m.in. w Niemczech (Arminia Bielefeld), Turcji (Kayserispor) czy Rumunii (Rapid Bukareszt), a także w legendarnej serbskiej Crvenej Zveździe Belgrad. Djalović zaliczył też kilka występów w młodzieżówce Serbii i Czarnogóry. Po tym, gdy Czarnogóra odłączyła się od Serbii, Djalović grał w reprezentacji seniorskiej tego kraju. Debiutował w 2007 r. i od tej pory zagrał siedemnaście meczów i strzelił w nich sześć goli. Branżowy portal transfermarkt.de wycenia Djalovicia na 1,7 mln euro.



Czasu na dopięcie transferu nie zostało zbyt wiele, bo równo o północy zimowe okienko transferowe zamknie się do wakacji. Dlatego jeszcze w poniedziałek dowiemy się, czy Radomir Djalović zostanie piłkarzem Śląska Wrocław. Ale nie można też wykluczyć, że na Oporowską zamiast Djalovicia trafi zupełnie inny napastnik i będzie to spora niespodzianka dla kibiców zielono-biało-czerwonej ekipy.
Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości