Reklama

Stanislav Levy czuje tremę przed pierwszym meczem

13/09/2012 00:00

W piątek piłkarze Śląska zmierzy się na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Będzie to pierwszy oficjalny pojedynek wrocławskiego zespołu pod wodzą nowego szkoleniowca.

- Wiele przeżyłem jako gracz i trener, ale muszę przyznać, że małą tremę przed jutrzejszym meczem mam. Jest to jednak pozytywna trema - zakończył spotkanie z dziennikarzami trener Stanislav Levy. Wychodząc już z sali rzucił z uśmiechem: - Chociaż to dopiero czwartek, życzę miłego weekendu.


 


Wcześniej czeski szkoleniowiec mówił o sprawach związanych z zespołem: - Ostatni tydzień ciężko pracowaliśmy na treningach, także nad elementami, które będziemy chcieli już w najbliższym meczu wnieść do gry. Ale punktem wyjścia nadal będzie spotkanie z Ruchem Chorzów. Skład nie będzie identyczny, ale to właśnie ten mecz będzie punktem odniesienia. Wiemy, co było w tym pojedynku złe i będziemy starali się to wyeliminować już w piątek. Jestem za ofensywnym stylem gry, ale nie możemy zapominać o defensywie. To musi być wyważone. Musi minąć kilka tygodni, aby to, nad czym pracowaliśmy w ostatnich dniach, zostało wdrożone.

Reklama

Przed konferencją zespół Ślaska odbył już trening. W zajęciach uczestniczyła cała kadra, także Waldemar Sobota, dla którego było to pierwsze spotkanie z trenerem i zespołem po zgrupowaniu reprezentacji.


 


- Pełna kadra to z jednej strony powód do zadowolenia, ale z drugiej trener ma problem, bo musi dokonać jednak selekcji i ktoś nie znajdzie się w kadrze meczowej. Ale każdy trener chciałby mieć taki problem, bo ma z czego wybierać - komentował Stanislav Levy. - Co do Waldka Soboty, to bardzo mi się podobało, co pokazał. Nie bał się pojedynków jeden na jednego, był dynamiczny i wniósł dużo ożywienia w grę polskiej reprezentacji. Uważam, że jest gotowy do występu przeciwko Podbeskidziu i powinien w piątek pojawić się na murawie - dodał szkoleniowiec.

Reklama

 


Warto jeszcze dodać, że nowy trener Śląska na konferencję się spóźnił. - Przepraszam za ośmiominutowe spóźnienie, ale miałem jeszcze pewne sprawy do załatwienia. Liczę, że moja drużyna będzie w jutrzejszym meczu gotowa do walki od pierwszej minuty. Czeka nas bardzo trudne spotkanie, ale naszym celem jest zdobycie trzy punktów.


 


Śląsk z Podbeskidziem zagra w piątek o godzinie 18.


mw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości