Szybka kolej ma kursować na liniach: Wrocław - Warszawa, Wrocław - Poznań i Warszawa - Łódź.
- Powstaną zupełnie nowe trasy - mówi Zbigniew Gzik, dyrektor PKP PLK Oddział Regionalny we Wrocławiu - Będą musiały nawiązywać do istniejących już węzłów, żeby wjechać do centrum miasta, ale poza ich ścisłym obszarem poprowadzone zostaną po innym śladzie
Nowoczesne pociągi mają poruszać się z prędkością około 350 km/h. Dziś konstrukcje polskich torowisk pozwalają na maksymalną jazdę 120 km/h, jednakże większość składów nie przekracza 70 km/h. Jak informował Jan Raczyński, dyrektor Biura Linii Dużych Prędkości, jest to stan rzeczy gorszy niż w latach '70 ubiegłego stulecia.
PKP przewiduje, że co roku, na trasie Wrocław - Warszawa, z nowego rozwiązania skorzysta prawie 870 tysięcy ludzi (niemalże 7 tys. tygodniowo). Duże zainteresowanie ma się wiązać z dość korzystnymi cenami biletów, które zbliżone będą do tych, obowiązujących w InterCity. Połączenie ma obsługiwać około 17 pociągów na dobę, choć nie jest to jeszcze do końca pewne.
- Ilość wagonów będzie zależna od oferty przewoźników - objaśnia Zbigniew Dzik. - My stwarzamy tylko warunki techniczne dla prowadzenia takich usług. Generalnie mówiąc, żeby przedsięwzięcie wykazało opłacalność, należałoby uruchamiać przynajmniej 4 pociągi w ciągu godziny, a zatem taboru będzie potrzeba stosunkowo dużo.
Jedno jest pewne, aby kursujące na trasie pociągi mogły osiągnąć maksymalne prędkości, muszą należeć do nowej generacji tego typu maszyn i być złożone z zestawów samojezdnych.
Dokumentacja przedsięwzięcia ma powstać do 2013, zaś prace budowlane mają ruszyć w 2014 roku.
Szacowany koszt inwestycji to ok. 20 miliardów złotych.