Reklama

TBL: Śląsk gra z Polpharmą i czeka na cud

27/01/2012 00:00

W sobotę koszykarze Śląsk zmierzą się w hali Orbita z Polpharmą Starogard Gdański. Wrocławianie muszą wygrać, aby zachować szanse na miejsce w pierwszej szóstce po zasadniczej części sezonu w Tauron Basket Lidze.

Przegrywając w Słupsku z Energą Czarnymi wrocławianie bardzo mocno skomplikowali sobie sytuację w tabeli i niemal do minimum ograniczyli szanse na znalezienie się w „szóstce” po zasadniczej części sezonu. Śląsk jest w tej chwili na szóstym miejscu w tabeli, ale należy pamiętać, że do „szóstki” zakwalifikuje się pierwsze pięć drużyn, bo decyzją ligi Asseco Prokom Gdynia został zwolniony z zasadniczej części rozgrywek i automatycznie będzie dołączony do zespołów z ligowej czołówki. Tym samym, aby znaleźć się w „szóstce” trzeba być tak naprawdę w pierwszej piątce.


 

Reklama

Podopieczni Miodraga Rajkovicia muszą w tej chwili wygrywać wszystko i liczyć, że punkty straci Zastal Zielona Góra. Terminarz nie daje jednak wiele nadziei. Zielonogórzanie w najbliższej kolejce zmierzą się u siebie z pewną miejsca w „szóstce” Energą, następnie zagrają na wyjeździe z Polpharmą, a na koniec sezonu zasadniczego podejmą Kotwicę Kołobrzeg. Dwa z tych meczów Zastal musiałby przegrać, aby Śląsk miał szansę na awans w tabeli. Tylko z kim zespół z Zielnej Górze miałby przegrać?

Wrocławianie najpierw jednak sami muszą zrobić co tylko w ich mocy, aby znaleźć się w górnej części tabeli, czyli wygrać wszystkie pozostałe do końca zasadniczego sezonu mecze. Pierwszy już w sobotę z Polpharmą. W Starogardzie Gdańskim wrocławianie nieoczekiwanie przegrali 71:73. Podopieczni Miodraga Rajkovicia mieli pecha, bo akurat zmierzyli się z Polpharmą w momencie, kiedy nastąpiła tam zmiana trenera i drużyna ze Starogardu zaczęła grać lepiej. Pech polegał na tym, że była to tylko chwilowa poprawa postawy i akurat wypadła w chwili, kiedy Polpharma podejmowała Śląsk.

Reklama

 


W sobotę wrocławianie nie powinni mieć problemu z wzięciem rewanżu. Jeżeli tak się nie stanie, zespół Rajkovicia straci definitywnie szansę na „szóstkę”. Ale czy drużyna, która nie potrafi wygrać u siebie z ligowym słabeuszem zasługuje na miejsce w ligowej czołówce?


 


Wierzymy, że sensacji nie będzie. Liczymy też, że po sobotnim spotkaniu Adam Wójcik zmniejszy liczbę punktów do magicznej bariery 10 tysięcy oczek zdobytych w lidze. Brakuje mu już tylko 62 punkty. Początek meczu z Polpharmą o godzinie 18.


Mariusz Wiśniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości