W sobotę koszykarze Śląsk zmierzą się w hali Orbita z Polpharmą Starogard Gdański. Wrocławianie muszą wygrać, aby zachować szanse na miejsce w pierwszej szóstce po zasadniczej części sezonu w Tauron Basket Lidze.
Przegrywając w Słupsku z Energą Czarnymi wrocławianie bardzo mocno skomplikowali sobie sytuację w tabeli i niemal do minimum ograniczyli szanse na znalezienie się w „szóstce” po zasadniczej części sezonu. Śląsk jest w tej chwili na szóstym miejscu w tabeli, ale należy pamiętać, że do „szóstki” zakwalifikuje się pierwsze pięć drużyn, bo decyzją ligi Asseco Prokom Gdynia został zwolniony z zasadniczej części rozgrywek i automatycznie będzie dołączony do zespołów z ligowej czołówki. Tym samym, aby znaleźć się w „szóstce” trzeba być tak naprawdę w pierwszej piątce.
Podopieczni Miodraga Rajkovicia muszą w tej chwili wygrywać wszystko i liczyć, że punkty straci Zastal Zielona Góra. Terminarz nie daje jednak wiele nadziei. Zielonogórzanie w najbliższej kolejce zmierzą się u siebie z pewną miejsca w „szóstce” Energą, następnie zagrają na wyjeździe z Polpharmą, a na koniec sezonu zasadniczego podejmą Kotwicę Kołobrzeg. Dwa z tych meczów Zastal musiałby przegrać, aby Śląsk miał szansę na awans w tabeli. Tylko z kim zespół z Zielnej Górze miałby przegrać?
Wrocławianie najpierw jednak sami muszą zrobić co tylko w ich mocy, aby znaleźć się w górnej części tabeli, czyli wygrać wszystkie pozostałe do końca zasadniczego sezonu mecze. Pierwszy już w sobotę z Polpharmą. W Starogardzie Gdańskim wrocławianie nieoczekiwanie przegrali 71:73. Podopieczni Miodraga Rajkovicia mieli pecha, bo akurat zmierzyli się z Polpharmą w momencie, kiedy nastąpiła tam zmiana trenera i drużyna ze Starogardu zaczęła grać lepiej. Pech polegał na tym, że była to tylko chwilowa poprawa postawy i akurat wypadła w chwili, kiedy Polpharma podejmowała Śląsk.
W sobotę wrocławianie nie powinni mieć problemu z wzięciem rewanżu. Jeżeli tak się nie stanie, zespół Rajkovicia straci definitywnie szansę na „szóstkę”. Ale czy drużyna, która nie potrafi wygrać u siebie z ligowym słabeuszem zasługuje na miejsce w ligowej czołówce?
Wierzymy, że sensacji nie będzie. Liczymy też, że po sobotnim spotkaniu Adam Wójcik zmniejszy liczbę punktów do magicznej bariery 10 tysięcy oczek zdobytych w lidze. Brakuje mu już tylko 62 punkty. Początek meczu z Polpharmą o godzinie 18.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze