O godzinie 4.00 rano zakończono budowę tymczasowego wału wokół najniżej położonych części osiedla Kozanów.
Najniżej położone części osiedla sąsiadują bezpośrednio z terenami najbardziej zagrożonymi zalaniem. Ponieważ ukształtowanie powierzchni osiedla jest bardzo zróżnicowane, a różnice wysokości w położeniu niektórych z jego części wynoszą nawet 12 metrów, w pierwszej kolejności zabezpieczane są okolice ulic Dokerskiej, Gwareckiej i Ignuta.
Po doświadczeniach z powodzi z 1997 roku planowano na tym odcinku wybudować solidny wał przeciwpowodziowy, jednak inwestycja nie doszła do skutku.
W obawie przed nadchodzącą falą kulminacyjną wczoraj od godziny 14.00 do 4.00 rano wznoszony był tymczasowy wał przeciwpowodziowy. Na konstrukcje wału składają się metalowe podpory oraz impregnowane, drewniane płyty, które mają za zadanie utrzymać napór wody. Wał ma długość kilometra i jest wysoki na 150 cm.
We wczesnych godzinach popołudniowych budowla została dodatkowo przykryta folią i zabezpieczona łańcuchem.
Okoliczni mieszkańcy mają jednak wątpliwości czy prowizoryczna budowla okaże się skuteczna. - W 1997 roku też nikt nie wierzył, że nas zaleje i jak się skończyło? Wszyscy martwimy się, co będzie jutro. Mam w pamięci tamte chwile i jeśli będzie podobnie, to nie bardzo mogę uwierzyć, że taki na prędce postawiony wał cokolwiek pomoże - mówi z obawą pani Janina, mieszkanka ulicy Dokerskiej.
Wokoło bloków mieszkalnych przy ulicy Ignuta powstał dodatkowo wał o wysokości ok. 1,5 m z worków z piaskiem.
W okolicach godziny 11.00 na miejsce przybyli żołnierze, aby pomóc w zabezpieczaniu tej części osiedla.
> Zobacz zdjęcia wału tymczasowego na Kozanowie!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze