To było prawdziwe święto wrocławskiego sportu. Piłkarze Śląska Wrocław przypieczętowali tytuł wicemistrza Polski w stylu lepszym, niż można było marzyć. Zespół Oresta Lenczyka rozbił w puch Arkę Gdynia 5:0, zapewniając sobie srebrny medal Ekstraklasy i awans do europejskich pucharów, a przy okazji skazując zespół z Gdyni na degradację z Ekstraklasy. Katem Arki okazał się Argentyńczyk Cristian Omar Diaz, którzy w 20 minut ustrzelił hattricka.
Już przed pierwszym gwizdkiem sędziego było jasne, że będzie to jeden z najważniejszych meczów Śląska Wrocław w ostatnich latach. Mało tego - wielu piłkarzy wrocławskie jedenastki o taką stawkę jeszcze nie grało. Bodaj tylko kapitan Sebastian Mila miał okazję zmierzyć się z taką presją, bo zaliczył m.in. niezłe występy przeciwko renomowanemu Manchesterowi City. Ale dla innych zawodników Śląska mecz tej rangi był jednak pewną nowością. Początek niedzielnego meczu potwierdził obawy, że wrocławianie mogą mieć problem z tym, by sprostać presji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze