O bezpłatnych znieczuleniach dla kobiet rodzących we wrocławskich szpitalach jest mowa od dawna. Do tej pory prekursorski program Dolnego Śląska – prezentowany w maju - dotyczący wprowadzenia tej usługi medycznej, działał tylko w dwóch wrocławskich placówkach. Jak wyjaśniają urzędnicy było tak dlatego, że radni sejmiku dolnośląskiego przegłosowali finansowanie znieczuleń dopiero pod koniec czerwca. Od sierpnia znieczulenia mają być standardem na kolejnych porodówkach.
Chęć uczestnictwa w programie finansowania znieczuleń zgłosiły Akademicki Szpital Kliniczny, SP Szpital Kliniczny Nr 1, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy ul. Kamieńskiego i Specjalistyczny Szpital im. A. Falkiewicza we Wrocławiu. Dwa z nich, czyli szpitale na Brochowie i przy ulicy Kamieńskiego już uruchomiły program. Choć jak ustaliło Radio Wrocław, w tym drugim znieczulenia stosuje się w zależności od dostępności anestezjologa, bo całym szpitalu na dyżurze jest tylko trzech lekarzy anestezjologów.
Urząd Marszałkowski zapewnia jednak, że wszystkie kobiety, które rodzą w tych placówkach mogą poprosić o bezpłatne znieczulenie podczas porodu. Kolejny szpital, czyli ASK, dołączy do programu już za niewiele ponad miesiąc. Jest to związane z tym, że porodówka ta w maju 2011 roku przenosiła się z ulicy Dyrekcyjnej na ulicę Borowską.
Warto dodać, że szpitale samodzielnie decydują o terminie przystąpienia do programu. Marszałek przyznaje im granty w zależności od kosztów, jakie będą ponosić. Ich wysokość będzie rekompensować szpitalom wydatki związane z wdrożeniem porodów ze znieczuleniem. Pieniądze mogą być przeznaczone na zakup sprzętu medycznego lub poprawę warunków pobytu i leczenia młodych mam i noworodków. Rocznie na realizację programu kompleksowej opieki nad matką i dzieckiem marszałek przeznaczy około 2,5 mln zł, w tym 1,2 mln na znieczulenie do porodu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze