W anonimowym liście przesłanym do naszej redakcji jego autor stawia tezę, jakoby trwający miejski przetarg na sprzedaż wycenionej na niemal 8 mln złotych nieruchomości vis-a-vis Magnolia Park był "ustawiony". W magistracie zdecydowanie odpierają te zarzuty i zapewniają, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Urzędnicy tłumaczą, że działka znajduje się w ważnym dla miasta miejscu, więc liczy się nie tylko cena, ale też plany przyszłego właściciela.
Do naszej redakcji dotarł anonimowy list dotyczący miejskiego przetargu na sprzedaż nieruchomości przy zbiegu ulicy Legnickiej i Niedźwiedziej, vis-a-vis Magnolia Park. Działka została wyceniona na 7 mln 775 tys. złotych, a przetarg odbędzie się 18 września.
Autor listu już w tytule sugeruje, że postępowanie mogło zostać "ustawione".
- Nie wiedzieć dlaczego przetarg został ogłoszony w formie przetargu pisemnego nieograniczonego. Zarówno w ogłoszeniu o przetargu jak i w zarządzeniu Prezydenta Wrocławia nie ma informacji o kryterium wyboru oferenta. Jednym z elementów, które należy dołączyć do oferty jest przedstawienie koncepcji urbanistyczno architektonicznej - pisze osoba przedstawiająca się jako Wielbiciel Wrocławia.
Jak podkreśla autor, rodzi to wiele pytań, ale dwa z nich są jego zdaniem najważniejsze:
- Po co oferenci mają przedstawiać koncepcję urbanistyczno architektoniczną, skoro obowiązują zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego z roku 2011 (być może po to żeby mieć podstawę do wyboru oferty, która cenowo nie jest najkorzystniejsza). I dlaczego Prezydent nie wskazał kryteriów, wg których komisja będzie dokonywała wyboru „najkorzystniejszej oferty” - pyta Wielbiciel Wrocławia.
Zdaniem autora niezrozumiałe jest ogłaszanie przetargu w takiej formie zamiast ustnej licytacji dla nieruchomości, której sposób zagospodarowania jest bardzo mocno opisany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
- Przecież włodarze Miasta powinni dążyć do tego żeby sprzedać tę działkę jak najdrożej. A taka forma daje możliwość podejmowania decyzji niekoniecznie najkorzystniejszych dla Miasta - podkreśla autor.
Dodaje, że gdyby nawet podane było kryterium wyboru oferenta – cena, to i tak pozostaje duże pole do nadużyć.
- Przetarg jest dwuetapowy: część jawna i część niejawna. Nikt oprócz komisji nie dowie się, jakie ceny oferenci zaproponowali, a więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby poprosić „zaprzyjaźnionego oferenta” o „korektę” oferty przed wyborem „najkorzystniejszej” oferty. Wszystko powyższe sugeruje, że nabywca nieruchomości został wybrany przed otwarciem ofert - dodaje Wielbiciel Wrocławia.
Co na to urzędnicy?
Po otrzymaniu listu zwróciliśmy się do wrocławskiego magistratu, by ustosunkował się do zarzutów stawianych w anonimowym liście. Urzędnicy zapewniają nas, że nic złego z tym przetargiem się nie dzieje i wszystko odbywa się zgodnie z prawem.
W magistracie tłumaczą, że nieruchomości komunalne zbywane są zgodnie ze stosowną ustawą i rozporządzeniem Rady Ministrów, a o wyborze formy przetargu decyduje prezydent, kierując się jego celem.
- Czyli przy przetargu ustnym chodzi o uzyskanie najwyższej ceny, natomiast przy przetargu pisemnym chodzi o wybór najkorzystniejszej oferty - wyjaśnia Maja Berny z biura prasowego magistratu.
Urzędnicy podkreślają, że działka przy zbiegu Legnickiej i Niedźwiedziej znajduje się w tak ważnym miejscu, że liczy się nie tylko sprzedanie nieruchomości za jak najwyższą cenę, ale też to, co nowy właściciel tam wybuduje.
- Biorąc pod uwagę położenie nieruchomości wzdłuż jednej z głównych osi komunikacyjnych Wrocławia, bliskość centrum miasta, w terenie mocno zurbanizowanym istotną sprawą jest zarówno architektura, jak i funkcje jakie obiekt będzie pełnił w kontekście zarówno miasta jak i sąsiednich osiedli mieszkaniowych i terenów usługowych oraz powiązanie z układem komunikacyjnym miasta - tłumaczy Maja Berny.
Dodajmy, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje dla tego terenu następujące funkcje (równorzędne): usługi: m. in. biura, handel detaliczny małopowierzchniowy, gastronomia, poradnie medyczne, rozrywka, obiekty hotelowe obiekty kongresowe i konferencyjne; zabudowę mieszkaniową wielorodzinną powyżej drugiej kondygnacji naziemnej.
Oferent w koncepcji programowo-przestrzennej przedstawi wybrany przez siebie (spośród wyżej wymienionego katalogu funkcji) sposób zagospodarowania nieruchomości. A komisja przetargowa wybierając ofertę „weźmie pod uwagę zaoferowaną cenę oraz inne kryteria wpływające na wybór najkorzystniejszej oferty, ustalone w warunkach przetargu”.
- W przetargach organizowanych w trybie obowiązujących przepisów, prowadzonych w celu zbycia nieruchomości (inaczej niż w przypadku przetargów organizowanych w trybie ustawy o zamówieniach publicznych) poszczególne warunki przetargowe nie mają przypisanych wag, ani pierwszeństw. Zadaniem komisji jest wybór najkorzystniejszej oferty po szczegółowej analizie wszystkich ofert - podkreśla Maja Berny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze