Na wrocławskim rynku, na wysokości wejścia w ulicę Więzienną pojawiła się w nawierzchni dziura. Łatwo o złamanie nogi, bo nie widać jej z daleka.
W studzience kanalizacyjnej brakuje kostek brukowych. Dziura jest głęboka i łatwo ją przeoczyć, gdy nie patrzy się pod nogi.
- Musimy w to miejsce wysłać fachowego inspektora, który oceni co trzeba zrobić i oszacuje koszty – mówi Ewa Mazur, rzecznik Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu. – Nie mieliśmy jeszcze żadnych zgłoszeń związanych z tą sprawą.
- W przypadku gdyby komuś stała się krzywda, poszkodowany powinien zadzwonić na policję lub straż miejską, aby potwierdzić zdarzenie – komentuje Michał Walczak z multiagencji ubezpieczeń Barbara Wychowałek. - Następnie należy ustalić do kogo dany rejon należy, ponieważ drogi są ubezpieczone przez różne firmy, i zwrócić się do właściwej z roszczeniem.
Po naszej interwencji w niebezpiecznym miejscu położono widoczną z daleka biało – czerwoną blachę. Przechodnie jednak, nie są do końca zadowoleni.
- Nie zauważyłem dziury wcześniej, ale to nie rozwiązuje problemu – komentuje Piotr Pietrzak – Co prawda, nikt nie ma ochoty chodzić po śliskiej blasze, ale jakieś służby powinny się tym zająć.
W okoliach godziny 15-tej dziura została ogrodzona.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze