Sklepy z sympatycznym owadem w nazwie pojawiły się w okolicach Rynku
Fot. tm
Najpierw był budynek „Kameleona”. W ostatnim czasie dołączyły do niego dwie nowe lokalizacje w ścisłym centrum: na pl. Kościuszki i w Justin Center przy pl. Dominikańskim. Mowa o nowo powstałych sklepach Biedronka w okolicach wrocławskiego Rynku. W sumie we Wrocławiu portugalska firma Jeronimo Martins ma już ponad 30 dyskontów.
Pierwsza Biedronka w ścisłym centrum powstała w ''Kameleonie''
Fot. tm
Dyskont w Justin Center to kolejny sklep tej sieci na Starym Mieście
Odkrywamy Wrocław: Stacja benzynowa w Rynku Istniała nieco ponad 40 lat, najpierw pod niemieckim szyldem OLEX, a po wojnie pod szyldem CPN. Nie komponowała się z zabudową kamieniczną Rynku i nikt nie protestował, gdy ją likwidowano. Dziś nie ma po niej śladu, poza kilkoma archiwalnymi zdjęciami. Niech zatem dzisiejszy tekst, nieco dłuższy niż zwykle, będzie takim śladem. 2012-05-20
Obok Rynku w poprzek torowiska zaparkował autobus MPK Na Oławskiej, tuż przy Rynku, w poprzek torowiska tramwajowego stoi zaparkowany autobus MPK. Tuż obok postawiono wiatę przystankową, a przed nią na kanapie siedzi młody mężczyzna z tabletem w dłoni. Kilku fotografów robi mu zdjęcia. Co to za tajemnicza akcja?2012-05-14
Ofensywa Biedronki w centrum stolicy Dolnego Śląska trwa. Portugalska sieć wybiera sobie coraz bardziej prestiżowe miejsca. W grudniu otwarto dwa nowe dyskonty: jeden na pl. Kościuszki w bezpośrednim sąsiedztwie Renomy, drugi w budynku Justin Center przy pl. Dominikańskim. Razem z uruchomionym jakiś czas temu sklepem w „Kameleonie” daje to już trzy Biedronki w na wrocławskim Starym Mieście.
Następne dyskonty spod znaku sympatycznego owada powstają we Wrocławiu także na skrzyżowaniu ulic Pilczyckiej i Kozanowskiej oraz na ul. Ślężnej w budynku byłego serwisu „Auto Zatoka”. Kilka dni temu uruchomiono dyskont prz ul. Zielińskiego, w dawnej hali judo. Według niepotwierdzonych informacji, kolejna Biedronka ma powstać także w Thespianie przy pl. Powstańców Śląskich.
Grupa Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronek, działa w Polsce od 1995 r. Najpierw oprócz popularnych dyskontów, należały do nich także hipermarkety Jumbo i hurtownie Eurocash. Od kilku lat firma skupia się tylko na Biedronkach – ma już ich w całej Polsce 1745 (w samym Wrocławiu ponad 30), a wciąż powstają nowe sklepy tej sieci. Jeronimo Martins zatrudnia w naszym kraju ponad 32 tys. osób.
Co sądzicie o powstawaniu dyskontów w ścisłym centrum miasta?
Jesteś niezalogowany, Twoje komentarze będą dodane z użytkownika Anonimowego. Zaloguj się lub Połącz z Facebook
2011-12-27 13:57:41 ~m
Portugalska firma Jeronimo Martins zniszczy do reszty drobnych polskich przedsiębiorców i państwo polskie nic z tym nie robi. A gdzie Portugalczycy vel. Biedronki płacą podatki od zarobionych na Polakach setek milionów zł ? Polska to kraj idiotów. Następny rozbiór proszę do tego się nadajemy do wystawiania dupy innym
2011-12-27 13:59:31 ~moj podpis
niech zrobia na biskupinie czy bartoszowicach. nie wierze, ze nie znalazloby sie wykupienie kawalka miejsca. a tak to trzeba sie tluc na grunwald i stac w dlugiej kolejce miedzy tymi strudencinami, ktorzy przebiora milion razy towar i przychodzi sie na jakies resztki.
2011-12-27 14:02:01 ~Gość
Tam resztki to masz nawet przy świeżej dostawie. Dziadostwo sprzedają a ludzie łykają bo tanie. Brawo.
Te nowe logo biedronki jest okropne. Wygląda jak Rudolf :> Wrocławianie - tanie warzywka na Nowowiejskiej, zdrowiej i taniej niż lasagne z biedronki ; )
2011-12-27 14:12:48
Jest szansa, że ktoś wreszcie ukróci monopol śmierdzących Społemów w ścisłym centrum miasta. Żenujący wybór produktów, fatalna obsługa, wystrój rodem z poprzedniego ustroju, a ceny... wyższe niż w delikatesach Alma, czy choćby w PiP.
http://www.dlahandlu.pl/koszyk/miasto/wroclaw,7.html - Zdecydowanie wolę w centrum Biedrę (nawet kosztem świecącego na żółto szyldu) niż kolejny bank lub witrynę zaklejoną dyktą. I fajnie, że potrafią uszanować estetykę takich budynków jak Kameleon, czy takich miejsc jak pl. Kościuszki.
2011-12-27 14:37:53 ~Bambooooo
\"Następne dyskonty spod znaku sympatycznego owada ...\"
Śmiałem się do monitora przez 5 minut.
2011-12-27 14:43:27
to żart jakiś, prawda?
2011-12-27 14:48:26 ~Gość
mamy wolny rynek więc dobrze że jest tyle biedronek-od jakiegoś czasu nie ejst to ujuż badziewiarski dyskont bo można tam kupić normalne marki jak w innychmarketach - a kupuje sie tam gdzie jest taniej- nigdy w Psołem bo to rzeczywiście relikt jest........
Również na Oporowie mieszkańcy chcieliby mieć "Biedronkę" i zgłaszają to (nie wiedzieć czemu) do rady osiedla. Lokalne sklepy są bardzo drogie, a na skrzyżowaniu al. Piastów/Karmelkowa jest właśnie sprzedawana przez miasto działka, która idealnie by się pod to nadawała. Niestety plan zagospodarowania wskazuje inne funkcje.
2011-12-27 15:25:25
@mlodywroclaw: Jest też wyjątkowo beznadziejny Społem, w którym nigdy nie zdarzyło mi się kupić tego, po co przyszedłem. Za to panie ekspedientki w czerwonych fartuchach podążają za klientem między regałami, śledząc go jak jakiegoś złodzieja.
2011-12-27 16:29:32 ~karol
taki mają w Społemie "monitoring"
2011-12-27 20:14:06 ~wrocek
Można by powiedzieć: w końcu jest normalnie. W mieście sklepy tego typu powinny powstawać właśnie w parterach kamienic czy budynków biurowych. To, że do tej pory Biedronki i inne Lidle były budowane jako wolno stojące niby-stodoły niby-sklepy to jest potężna porażka magistratu i totalny brak planowania. Zobaczcie choćby na Hubską, gdzie Lidl zajmuje teren, na którym zmieściłby się biurowiec z przynajmniej 20 tys. m2 powierzchni. A ten sam Lidl mógłby sobie zająć cały parter - mając nad sobą 2 tys pracowników i drugie 2 tys mieszkańców w promieniu 300 metrów na pewno by nie narzekali na biznes. I wszyscy byliby zadowoleni. Czas przestać tolerować wiejską zabudowę w mieście, pozbyć się stodół a markety wtłoczyć w przyziemia budynków. Tak więc dobrze robi Bierdronka! Trzymam kciuki za inne sieci.
2011-12-27 22:42:10 ~żuk
świetnie, że powstają Biedronki, bo dotychczas mieszkańcy w centrum byli skazani na drogie sklepy całodobowe, albo jeszcze droższego Feniksa lub Almę.
2011-12-27 23:09:23 ~bomba
Biedronki nie sa takie sympatyczne - są mięsożerne, czesto gryza, no i jak sie wystrasza wydzielaja smierdzace gowno
Dodatkowo obydwa mają dobrą lokalizację - jedna tuż obok Dominikańskiego, a druga przy przystanku na Szewskiej. A więc wracając z pracy KM w większości kierunków można "skoczyć do stonki". A i tak, biedronki kąsają. Co do Społem mam identyczne odczucia - jak jest mały ruch, to pracownicy chodzą i gapią się człowiekowi na ręce (upokarzające) zamiast porządkować burdel na półkach.
2011-12-28 00:20:45
Na Żernikach tych za Nowym Dworem by się przydała Biedronka albo Lidl. Osiedle coraz większe a sklepu żadnego. A co do Biedron w centrum super sprawa oby tylko dbali o czystość i obsługę. Społem... na Podwalu np to masakra jest. Czasami czuję się winny, że w ogóle przeszkadzam i rano na cukierni kupuję bułki do pracy :) Nawet delikatesy w Pasażu Grunwaldzkim które należą do Społem już dawno nie wyglądają tak fajnie jak kiedyś a obsługa bez komentarza.
2011-12-28 08:43:30 ~Mikruska
To się nazywają uprzedzenia do Społem. Akurat w Delikatesach w PG to jest fajnie aż miło. Takiego wyboru wędlin i serów nie ma w zasadzie nigdzie. A co do Biedronek to możecie sobie żreć te dziadowskie wędliny i beznadziejne sery paczkowane w foliach. No i sztajmesiarskie towarzystwo wyborne - zawsze śmierdziuchy przyłażą po super piwo V.I.P. Normalnie ekstra... Pozdrawiam i życzę szczęścia przy zakupach u śmierdziuchów.
2011-12-28 12:51:56 ~k
Centrum idzie w złym kierunku. Spójrzmy prawdzie w oczy - Biedronka to syf. Kołtuny kurzu między półkami, tak wąskie przejścia że ledwo dwie osoby się mijają, zwaliska pustych kartonów, ciasne kasy z niemiłymi ekspedientami w obleśnych mundurkach. Do tego sery, które smakują tak samo i nie jest to smak sera oraz wędliny, które czasem nawet ciężko powiedzieć by były z mięsa. Sam czasami chodzę do Biedronki i za każdym razem mam wrażenie, że w pogoni za "okazją" zatracamy zupełnie obiektywizm. Te sklepy są zwyczajnie nieludzkie.
Jak jeżdżę na zakupy raz w tygodniu, to naprawdę wolę pojechać kawałek dalej do Lidla i zrobić dobre zakupy, trochę droższe ale przynajmniej w czystym sklepie z miłą obsługą. I jest masa tego typu sklepów (Społem moim zdaniem do nich się zalicza), które lepiej wpisałyby się w Stare Miasto.
Jestem w stanie zrozumieć lokalizacje typu Kameleon, czy plac Kościuszki - w końcu mieszkańcy centrum też mogą chcieć chodzić do Biedronki. Ale Justin Center i Thespian? Czyli ekskluzywne apartamenty na górze, a na dole element spragniony piwa VIP i Amareny?
Mnie to przeraża.
2011-12-28 12:57:44 ~Gość
krytycy dawno nie byli w biedronce.........syf i tandetne towary były kiedys- to w Lidlu sa n własnie najtańsze no-name-y o przerażającym skłądzie- do biedronki weszły wreszcie normalne marki i mi akurat nie przeszkadza że sąsiadują z niemarkowym VIPem czy innych badziewiem którego kupowac nie muszę-Społem padnie mając takie ceny dlatego własnie ciemna siła wspiera ich działalnośc uttrudniając powstawanie innych marketów.........
2011-12-28 13:28:25
Otóż to! W Biedronce (te niestety dzielą się na lepsze i gorsze, ale trwają remonty) jest coraz więcej porządnych, markowych produktów. Prawdę mówiąc nie przeszkadza mi, że oryginalny ser Grana Padano leży tuż obok wyrobu seropodobnego - tego drugiego nikt nie każe mi kupować. Społem padnie wraz z odejściem najstarszego pokolenia, które kupuje tam chyba tylko przez sentyment, bo to polskie. Nieważne, że drogie w cholerę! Prawdę mówiąc, wolę pójść do Almy i zrobić te same zakupy w podobnej cenie, albo nawet kilka procent taniej, ciesząc się miłą obsługą i potężnym wyborem produktów, także tych droższych, niedostępnych nigdzie indziej (których także nikt mi nie każe kupować!). I nikt mnie przy kasie nie ochrzani, że nie mam drobnych, albo że nie mogę zapłacić kartą poniżej 20zł.
2011-12-28 13:30:33 ~k
co tydzień jeżdżę na zakupy i mam porównanie. pieczywo w Lidlu a w Biedronce - bez porównania. tak samo mięso, nabiał, nie mówiąc o np. słodyczach. jakież to marki weszły do Biedronki? Coca-Cola ze zmienionym kształtem butelki, bo firma nie chciała by oryginał był kojarzony z Biedronką?
2011-12-28 13:36:37 ~k
i co proszę? w Biedronce zawsze się krzywią, że nie mam drobnych. i tam w ogóle nie można płacić kartą, co w XXI wieku jest nie do pomyślenia, jak robi się zakupy koło 100 zł.
2011-12-28 13:44:13 ~Gość
co to za zakupy za 100 zł.........czlowieku nie rozsmieszaj mnie- biedronka jest dyskontem- działa na zasadzie cash and cary jak macro czy selgros więc nie jest niczym dziwnym że nie ma płatności kartami-to są koszty które przerzuca się na cenę towary a ma byc tanio
2011-12-28 13:57:42 ~k
Yyy...? Robię zakupy za tyle, ile potrzebuję, co w tym śmiesznego? No nieważne, to kwestia poziomu w polemice.
Swoim komentarzem utwierdzasz mnie w przekonaniu, że Biedronka nie powinna znajdować się w centrum. Sklepy typu cash and carry zawsze niosą ze sobą bylejakość (obsługi, wnętrza sklepu itp), co moim zdaniem nie powinno mieć miejsca na Starym Mieście, a przynajmniej nie na taką skalę.
Centrum powinno poza zaspokajaniem potrzeb swoich mieszkańców, przede wszystkim skupiać się na przyjezdnych. Wyobrażasz sobie Niemca, który wchodzi do Biedronki, chce zostać mile obsłużony i zapłacić kartą, a w zamian dostaje panią w zielono-niebieskim mundurku, która prosi o grosika.
Bo poza dbaniem o interesy mieszkańców ścisłego centrum, nie widzę racji istnienia tam Biedronki. Na Starym Mieście powinny istnieć, piekarnie, sklepy mięsne itp zaspokajające potrzebę np kupienia jednej bułki, a nie wielkie molochy z dyskontami. Kto o zdrowych zmysłach pojedzie specjalnie do centrum, by najpierw szukać miejsca parkingowego a potem z Kameleona dźwigać zakupy? O tym mówię.
2011-12-28 15:04:12 ~Gość
tylko w tym centrum tez ludzie mieszkaja a Wrocław jest wystarczająco zapyziały i zaniedbany że nie trzeba wchodzic do biedronki żeby byc zażenowanym.....Niemcy wystarczy że zobacza dziury czy torowiska i juz wiedza gdzie są- no, moga tez do Lidla wejśc to przeciez już luksusowy sklep....
Rany, kupować chleb w biedronce? A fuj. Jak chleb w większości marketów. Po chleb jedzie się do dobrej piekarni (nie będę reklamował, już są tam i tak za duże kolejki :D) Tak samo z warzywami. W Biedrze kupisz podstawowe rzeczy dla podstawowych potrzeb. A i lubię ichnią lasagne z piekarnika. Przecież jak chcę sos z papryczek Jalapeño czy Fishermans Friend'y, to wybiorę się do Smaków Świata czy Almy :) Gdyby były w okolicach rynku dobre i tanie warzywniaki, piekarnie czy mięsne ...ech, ale NI MO.
2011-12-28 15:56:22 ~k
"Gościu". Jesteś idealnym przykładem pieniacza. Napisałem we wcześniejszych komentarzach, że Biedronki w centrum są dobre dla ludzi tam mieszkających. Dodałem, że zwiększenie ich liczby byłoby niezdrową tendencją. Koniec kropka. Zalecam ponowną lekturę.
Co do "dziur i torowisk"... rozumiem, że skoro Twoim zdaniem jest źle to możemy mieć w d... wszystko, bo i tak jest/było/będzie źle? To takie typowe myślenie, przez które szerzy się właśnie bylejakość.
2011-12-28 21:16:55 ~ss
Wrocław smierdz biedą i zaniedbaniem-biedronka w centrum idealnie odzwierciedla poziom i status tego zapyziałego zakompleskionego miasta rządzonego przez ludzi....tych ludzi o których nic złego mówić nie wolno bo nazywanym się jest wtedy malkontentem.....Wrocław stolica obskury!!!!!!!!!!!!!!!!Kupujcie taczki dla szemranej paczki
To prawda, co piszą poprzednicy. Biedronka od pewnego czasu zaczęła podwyższać jakość usług. Mają bardzo szeroki wybór - sporo produktów to odpowiedniki (naprawdę dobre) znanych drogich marek, np. Paryskie to Delicje. Poprawił się też wystrój, obsługa i pewnie też trochę warunki pracy. To już nie to samo co na początku wieku. Faktycznie te nowe logo wygląda idiotycznie, wcale nie jest sympatyczniejsze.
2011-12-29 19:02:08 ~wroman
ja juz dawno kupuje niektore produkty w Biedronce. Sery maja niezle, owoce tanie i wina coraz lepsze. Zreszta mozna sie o tym przekonac slyszac relacje ludzi czy nawet zajrzeć na winopodlupa.pl
2011-12-29 23:03:33 ~Mariusz
Niestety Biedronka to totalna bieda - sery żółte to jeden wielki śmieć nadający się jedynie na kiepskie tosty a nigdy do zjedzenia na trzeźwo. Chyba, że ktoś nie ma smaku... Dla mnie to one dyskwalifikują te dziadowskie sklepy. Owszem, wina może i lepsze, ale sztajmesiury kupujące piwo V.I.P.to nie jest dobra klientela i psują jakikolwiek efekt.
Pieczywo w 90% biedronek to także porażka, podobnie jest i z jakością wielu innych rzeczy. Faktycznie w innych dyskontach typu Lidl i Aldi mimo, że pod markami "własnymi" to w składzie i asortymencie są o lata świetlne przed syfionką. Wystarczy porównać choćby soki czy mrożonki. Pamiętamy, że tak w Lidlu i Kauflandzie było nastawienie na dziadków bez kart płatniczych, ale od kilku lat już jest całkiem normalnie (jak i we wszystkich innych normalnych sklepach). Obecnie tylko kacapskie biedronki są zacofane do potęgi n. Nawet w Aldi od 01.01.2012 będą normalnie akceptowane płatności kartami. Sorry - jak chce się sprzedawać towary z nieco wyższej półki (które kosztują coraz więcej), to trzeba dać szanse ludziom je kupić. Ja nie będę na takie zakupy wypłacał po 200-300 zł za każdym razem. A w pani w Biedronce często nie ma wydać i okrada klientów z "końcówek"- ot i cała bieda w Biedronce ,która ma zawsze jakieś pieprzone końcówki typu ,99 czy ,79. Od należytej regulacji transakcji są konta i karty płatnicze.
2011-12-29 23:24:56 ~Ania
Wraz z rozwojem sieci sklepów cały czas rosną ceny w tej pozornie taniej Biedronce. Jak opanują całą "scenę" jeszcze bardziej, to wiele osób na te sklepy będzie po prostu skazanych i nagle będzie płacz i zgrzytanie zębów, że to takie drogie, a kiedyś było tanie. Dopóki jest konkurencja, to są możliwe jakieś ruchy cenowe. Po opanowanie rynku stonka znacznie podniesie ceny. Obecnie i tak robi to sukcesywnie znacznie szybciej niż konkurencja. Dlatego już tam nie kupuję. W wielu sklepach gros artykułów można kupić taniej niż w stonce.
2011-12-29 23:37:54 ~Matt
Bardzo dobrze, że Biedronki powstają. Przecież nikt nikogo nie zmusza do kupowania w Biedronce. Wiele produktów mają bardzo dobrych, trzeba tylko świadomie wybierać. Można też u nich kupić normalne pieczywo, w przeciwieństwie do większości sklepów sieciowych.
2012-01-02 07:50:10 ~Maji
Kupować u Polaków, a nie zagramaniczniaków. Robiąc zakupy w biedronce sprawiasz, że polska gospodarka zwalnia, a podatki nie są odprowadzane do skarbu państwa.
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.