W powstającym przy Podwalu kompleksie OVO nie będzie biur na wynajem, a jedynie na sprzedaż. W ciągu dwóch miesięcy właścicieli znalazło już 5 z nich - to 20 procent całej dostępnej powierzchni biurowej, a w ofercie pozostały jeszcze 23 lokale. Futurystyczny obiekt powinien być gotowy za niespełna 2 lata.
W kwietniu ruszyła budowa kompleksu OVO przy Podwalu. Oprócz niemal 170 apartamentów czy blisko 190 pokojów w pięciogwiazdkowym hotelu Hilton, znajdzie się w nim także prawie 30 biur.
Ich oficjalna sprzedaż zaczęła się dwa miesiące temu, a właścicieli znalazło już 5 lokali o powierzchniach od 80 do ponad 200 metrów kwadratowych. To 20 procent dostępnej powierzchni biurowej.
Wprowadzą się tam m.in. kancelarie adwokackie i notarialne, których pracownicy - jak zapewniają przedstawiciele inwestora - będą mieli dostęp do licznych udogodnień.
- Oferujemy usługę concierge, luksusowe centrum fitness, podziemny parking, a tuż pod powierzchniami biurowymi hotel Hilton z restauracją oraz salą konferencyjną. Dodatkowo biurowe lobby będzie zlokalizowane obok recepcji Hiltona. Wszystko się tutaj dopełnia - mówi Ewa Omasta, manager ds. sprzedaży i marketingu.
>Zobacz, jak będą wyglądać biura w OVO
W ofercie pozostały jeszcze 23 lokale biurowe. Większość z nich o powierzchni około 100 metrów kwadratowych, ale OVO może zaprojektować wnętrze na miarę potrzeb danej firmy. Wtedy projekt uzgadniany jest z przyszłym właścicielem biura.
Futurystyczny kompleks będzie miał w sumie 9 kondygnacji (w tym 2 podziemne). Na parterze znajdą się lokale usługowe, a także recepcja hotelu Hilton, restauracja i biurowe lobby.
Pierwsze i drugie piętro zarezerwowane jest na pokoje hotelu. Na trzecim piętrze znajdą się biura, a na trzech kolejnych kondygnacjach luksusowe apartamenty.
Budowa powinna zakończyć się w kwietniu 2016 roku. Cała inwestycja pochłonie 260 mln złotych. Z tego 100 milionów to środki inwestora, reszta pochodzi z kredytu udzielonego przez Alior Bank.
>Zobacz zdjęcia z budowy i wizualizacje kompleksu OVO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze