Zatrudnienie w centrach nowoczesnych usług biznesowych z kapitałem zagranicznym przekroczyło we Wrocławiu 20 tysięcy osób. A pod względem dynamiki wzrostu liczby miejsc pracy w tym sektorze na przestrzeni ostatnich dwóch lat nie mamy sobie równych - tak wynika z najnowszego raportu przygotowanego przez ABSL. Coraz lepiej radzą sobie też rodzime centra usług, wśród których prężnie rozwijają się te wywodzące się z naszego miasta.
Światło dzienne właśnie ujrzał najnowszy raport ABSL, czyli Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych. Co roku eksperci oceniają w nim rozwój najważniejszych ośrodków nowoczesnych usług biznesowych w naszym kraju i co roku pozycja Wrocławia staje się na tle konkurencji coraz mocniejsza.
Sektor nowoczesnych usług biznesowych - jak podkreślają twórcy raportu - urósł w ciągu niespełna 2,5 roku o 50 procent, a obecnie w Polsce działa 470 centrów z zagranicznym kapitałem, które zatrudniają 128 tysięcy osób.
- Szefowie centrów usług biznesowych deklarują: popyt na nasze usługi nadal utrzymuje się na wysokim poziomie - tłumaczy Marek Grodziński, wiceprezes ABSL.
Jak wypada Wrocław?
W zagranicznych centrach usług we Wrocławiu pracuje obecnie 20,5 tysiąca osób. Oznacza to, że w ciągu roku przybyło u nas ponad 2 tysiące miejsc pracy w tym sektorze. A dodajmy, że wkrótce ta liczba znów może znacznie wzrosnąć, m.in. za sprawą planów rozwojowych dwóch międzynarodowych koncernów obecnych w stolicy Dolnego Śląska.
- Wierzymy, że warunki konieczne do dalszego wzrostu pozostaną sprzyjające obejmując: poszerzanie zakresu świadczonych usług, rosnącą rolę centrów usług w strukturach Credit Suisse, a dodatkowo owocną współpracę z lokalnymi partnerami, w tym uniwersytetami - w celu pozyskania najlepszych studentów - mówi Arthur Baenziger, dyrektor wrocławskiego biura Credit Suisse.
Pod względem zatrudnienia w tej branży wyprzedza nas jedynie Warszawa i zdecydowany lider, czyli Kraków (już ponad 30 tys. osób) - we Wrocławiu pracuje aktualnie 16 procent wszystkich osób zatrudnionych w sektorze usług biznesowych w kraju. Przeciętne zatrudnienie w centrum usług zlokalizowanym w naszym mieście to 360 osób.
Jesteśmy natomiast liderem pod względem dynamiki wzrostu zatrudnienia na przestrzeni ostatnich 2 lat.
- Od początku 2012 roku zatrudnienie w sektorze w każdym z siedmiu największych ośrodków usług biznesowych wzrosło o co najmniej 40%. Największy wzrost zanotowano we Wrocławiu (68%), Krakowie (59%) i Łodzi (57%). Największa liczba nowych miejsc pracy w tym okresie powstała w Krakowie (11,4 tys.) i we Wrocławiu (8,3 tys.) - wyliczają autorzy raportu.
W ciągu ostatniego roku we Wrocławiu powstało 11 nowych centrów usług biznesowych - wśród najważniejszych pojawiają się ośrodki firmy Merck, Parker Hannifin, Unic Group czy Viessmann.
Centra usług rodem ze stolicy Dolnego Śląska
W tym roku twórcy raportu ABSL wzięli też pod lupę centra usług biznesowych z polskim kapitałem.
- Rozwojowi polskich przedstawicieli sektora nowoczesnych usług biznesowych sprzyja obecność zagranicznych centrów usług. Pomiędzy oboma grupami podmiotów następuje bowiem wzajemna wymiana wiedzy i specjalistów - tłumaczą autorzy.
Wśród wyróżnionych rodzimych centrów usług nie brakuje przedstawicieli Wrocławia. W gronie najprężniej rozwijających się centrów outsourcingu procesów biznesowych (BPO) figuruje m.in. grupa Casus Finanse i Impel Business Solutions, a wśród najlepszych centrów outsourcingu procesów IT znajdziemy choćby SMT Software, REC Global czy Hicron.
Coraz głośniej o nas na świecie
Dodajmy, że Wrocław doceniają nie tylko polskie instytucje zajmujące się sektorem usług biznesowych, ale także te międzynarodowe.
Pod koniec stycznia donosiliśmy, że stolica Dolnego Śląska świetnie wypadła w najnowszym rankingu międzynarodowej firmy Tholons, uwzględniającym sto najlepszych na świecie lokalizacji dla usług biznesowych.
- W raporcie Tholons, wśród 100 miast na świecie, Wrocław zanotował największy skok względem poprzednich lat, aż o 10 pozycji - podkreśla Ewa Kaucz z Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.
W lutym z kolei informowaliśmy, że nasze miasto bardzo dobrze poradziło sobie także w przygotowanym przez międzynarodowy ośrodek badawczy fDi rankingu najlepszych europejskich lokalizacji pod względem przyciągania inwestycji zagranicznych.
- Największy powód do dumy to dla nas przede wszystkim wejście do pierwszej dziesiątki dużych miast europejskich - komentuje Ewa Kaucz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze