Janusz Szydłowski, reżyser i opiekun pedagogiczny grupy.
Fot. materiały prasowe
W piątkowy wieczór na scenie Impartu przy dźwiękach pianina i akordeonu studenci krakowskiej PWST zaprezentują piosenki francuskie w koncercie zatytułowanym „To jest to”.
ZOBACZ PODOBNE
Paul Blackford we Wrocławiu w ramach cyklu The Robots Riot Do naszych klubów zazwyczaj trafiają rzeczy już sprawdzone i zaadaptowane na innych rynkach. Teraz będziecie mieli okazję posłuchać, co siedzi w londyńskich piwnicach - we wrocławskim klubie Log:in 25 maja zagra Paul Brackford, brytyjska gwiazda europejskiego nu electro.2012-05-22
Mona zagra na Rock In Wroclaw Festival Znamy już kolejnego zagranicznego gościa Rock In Wroclaw Festival, który odbędzie się 7 lipca na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Jest to amerykańska grupa Mona, zdobywca tytułu Najlepszy Debiut 2011, nadawanego na corocznej gali MTV Awards.2012-05-23
Monodram Krystyny Podleskiej czyli Mój Boski Rozwód Mój Boski Rozwód w wersji w języku polskim zobaczymy 22 maja w Centrum Sztuki Impart. Krystynę Podleską wszyscy pamiętamy w roli słynnej Oli w kultowym filmie Miś. 2012-05-21
Podczas wieczoru piosenki francuskiej „To jest to” widzowie będą mieli okazję zobaczyć i usłyszeć przyszłe gwiazdy estrady. Na scenie wystąpi aż dziewięć osób (w tym pięć rozśpiewanych kobiet i czterech mężczyzn). Ta młoda i zdolna dziewiątka będzie śpiewać piosenki francuskie z obowiązkowym akompaniamentem pianina i akordeonu.
Prezentowany spektakl jest pracą egzaminacyjną studentów II roku Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie – Wydział Wokalno-Aktorski.
- Specjalność Wokalno-Aktorska na Wydziale Aktorskim w PWST to jedyny taki wydział w Polsce – mówi reżyser spektaklu, Janusz Szydłowski. – Moim zamiarem jako opiekuna i prowadzącego młodych studentów jest ukierunkowanie, naprowadzenie na „szlachetny powrót do piosenki aktorskiej i literackiej”. Na początku bałem się, żeby wśród młodych ludzi nie było naśladownictwa, odtwarzania tych samych piosenek, tego samego tempa. Najważniejsze to wyobrażenie o artyście, ale nie naśladowanie. Zmiana rytmu, oryginalnego tempa, czemu nie? Tylko tekst i nutki są te same. Najważniejsze to wyciąganie osobowości aktora. Poszukując tego, ucząc się piosenki aktorskiej można bardziej zrozumieć sztukę aktorską niż grając w filmach. Słowo, mimika, gest i ruch to wszystko.