Piłkarze Śląska Wrocław po raz kolejny nie odnieśli zwycięstwa w ligowych rozgrywkach. Pomimo przewagi na boisku rywala mecz zakończył się bezbramkowym remisem i był to trzeci kolejny remis ekipy trenera Lenczyka.
Śmiało można stwierdzić, iż Śląsk został zatrzymany przez bramkarza Polonii Bytom - Szymona Gąsińskiego, który w sobie tylko znany sposób ratował drużynę Gospodarzy przed utratą bramki w tym spotkaniu. Szansę na zmianę oblicza meczu miał w 76. minucie Dariusz Sztylka jednak po jego strzale piłka trafiła w słupek a kolejny strzał WKS-u w wykonaniu Kaźmierczaka w świetnym stylu obronił Gąsiński.
Tak o postawie swoich piłkarzy po meczu w Bytomiu mówił trener Śląska, Orest Lenczyk:
- Uważam, że obie drużyny chciały wygrać ten mecz. Było dużo nerwowości w grze i walki, która momentami była niepotrzebna. Były sytuacje, dla publiczności bardziej dramatyczne pod bramką Śląska. Wynik nie krzywdzi Śląska, a czy Polonię nie wiem. Podziękowałem w szatni zawodnikom za wysiłek i zaangażowanie. Nerwy są złym doradcą. Wyszło, jak wyszło.
Polonia Bytom 0:0 Śląsk Wrocław
Polonia: Gąsiński - Hricko, Hanek, Żytko, Mysona - Barcik, Sawala, Kobylik (92’ Bazik), Jarecki, Bykowski (76’ Radzewicz) – Podstawek (64’ Vascak)
Śląsk: Kelemen - Wołczek, Celeban, Fojut, Spahić - Socha (79’ Szewczuk), Sztylka, Kaźmierczak, Mila, Ćwielong (46’ Sobota) - Sotirović (46’ Gikiewicz)