Reklama

Wójcik nie uratował WKK

27/09/2010 00:00

Koszykarska nadzieja Wrocławia zespół WKK przegrał inauguracyjne spotkanie z zespołem z Pleszewa.

W minioną niedzielę młody zespół WKK Wrocław zainaugurował sezon w drugiej lidze podejmując na własnym parkiecie zespół Open Floryna Pleszew. Na trybunach hali sportowej Uniwersytetu Przyrodniczego był komplet widzów a liczba sprzedanych biletów (550 sztuk) doskonale rokuje, dając świadectwo jak "głodni koszykówki" są mieszkańcy Wrocławia.


 


Główną przyczyną pełnego obłożenia na spotkaniu z zespołem z Pleszewa nie była jednak atrakcyjność przeciwnika a debiut w drużynie WKK Adama Wójcika. Spotkanie rozpoczęło się od akcji Jakuba Koelnera, który po penetracji zdobył pierwsze punkty dla zespołu trenera Olesiewicza. Jednak wraz z upływem kolejnych minut spotkania mnożyła sie liczba błędów ze strony gospodarzy.

Reklama

 


 Liczne straty czy to po błędach kroków, niesionej piłki czy też niecelnych podaniach sprawiły, że lepsze wrażenie po dwóch kwartach sprawiała ekipa z Pleszewa, która pierwszą połowę spotkania zakończyła trafieniem równo z syreną boiska z okolic połowy boiska.


 


Przypominamy, że trzon zespołu WKK stanowią 16 i 17- latkowie, którzy cały czas zbierają doświadczenia na ligowych parkietach. O dziwo ci, którzy liczyli, że osoba Adama Wójcika będzie postacią pierwszoplanową w zespole WKK mogą swoje dywagacje włożyć między bajki. Popularny "Oława" choć w spotkaniu z Pleszewem zdobył 18 punktów i był najlepiej punktującym w WKK nie spełnia w zespole WKK pierwszoplanowej roli i rzadko ma okazję do grania izolacji 1-1 bądź też akcji pick n roll.

Reklama

 


WKK prezentuje koszykówkę zbilansowaną mocno jednak naznaczoną piętnem wieku graczy - nieprzemyślane akcje przeplatają się tutaj z przebłyskami doskonałej gry jaką w niedzielę zaprezentował 16-letni rozgrywający - Jan Grzeliński.


 


Druga połowa spotkania przyniosła tylko powiększenie przewagi zespołu z Pleszewa, który po dobrych akcjach w obroni uaktywnił kontrataki, których nie widzieliśmy w pierwszej części spotkania. Ostateczna przegrana zespołu z Wrocławia 52:60 nie przynosi bo żadnym pozorem wstydu ekipie Marka Olesiewicza wstydu nie przynosi. Słaba skuteczność zespołu i duża ilość strat w największej mierze przyczyniły się do porażki z ekipą Wadima Czeczuro. Następny mecz WKK rozegra już 2 października a przeciwnikiem zespołu z Wrocławia będzie Stal Ostrów Wlkp.


Piotr Kolisko

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości