Kraków, Warszawa, Wrocław – tak wygląda pierwsza trójka najbardziej zakorkowanych miast w Polsce wg. raportu Deloitte. Kłopot w tym, że w latach 2007 – 10 na każdego kierowcę wydaliśmy 2,513 tys. zł, a na każdego pasażera jedynie 976 zł. Zaś gdy te proporcje są zaburzone gwałtownie rośnie liczba kierowców, spada pasażerów, a korki zamiast maleć – rosną.
Zacznijmy od danych. Ze wspólnego raportu firm Deloitte i Indigo wynika, że Wrocław ma trzeci najwyższy poziom tzw. korkometru (patrz tabela powyżej).Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze