Przed Regionalnym Centrum Turystyki Biznesowej obok Hali Stulecia przywitała nas całkiem spora kolejka zmarzniętych osób. Przyszli po to, by swój muzyczny talent zaprezentować przed osobami związanymi z programem. Był to bowiem pre-casting, czyli pierwsze przesłuchania.
- Główne castingi będą miały miejsce już w najbliższym czasie, wówczas uczestincy będą mieli szansę zaprezentować się przed jurorami- tłumaczył producent programu Jan Kępiński.
"Must be the music. Tylko muzyka" wyróżnia się tym, że na przesłuchaniach swoją miłość do muzyki można wyrazić w różny sposób- śpiewem, grą na instrumencie czy beatboxem.
- Zdarzyło się tak, że przyszedł pan, który grał na grzebieniu i ten program też jest dla takich ludzi- mówiła nam osoba związana z programem.
Na wrocławskim przesłuchaniu spotkaliśmy jedenk głównie wokalistów i zespoły. Co ciekawe rozpiętość wieku była znaczna. Natalia Zawadzka, 12 latka przyjechała na casting z siostrą. Uczy się śpiewać w szkole muzycznej i chce pokazać, że ma talent. Przed jurorami zaprezentowała piosenkę "Małgośka" Maryli Rodowicz. Pan Władysław Nieznalski długo nie chciał zdradzić nam swojego wieku.
- Boję się, że ze względu na moje lata, nie będę mógł wziąć udział w programie- martwił się. Mimo to ten, jak się okazało 88-letni pan, dzielnie ćwiczył swój wokal na korytarzu i cierpliwie czekał na swoją kolej.
Uczesticy wrocławskiego castingu, choć zmarznięci i zmęczeni, dzielnie czekali na możliwość zaprezenytowania się przed specjalistami. Chyba im to wyszło na dobre, bo jak zdradził nam Jan Kępiński: - Wrocław bardzo fajnie sobie radzi. Myślę, że znajdziemy tu ciekawe osoby.
Już wkrótce zapraszamy na reportaż video z przesłuchania do programu.